niedziela, 10 kwietnia 2011

10 kwietnia

Nie ma jak 10 kwietnia. Rocznica katastrofy i urodziny żony. Kiedy moja żona wzięła do ręki mikser, by zrobić ciasto dla ewentualnych gości od razu zaczęły spadać samoloty. Obie rzeczy są równie rzadkie. Zastanawiam się czy Japonia nie zadrżała akurat w dzień imienin.