Chciałem obecność zaznaczyć. No i ponadto w Archiwum data odległa, a przecież żywym ciągle i czytuję tych co zawsze czytywałem. Ale jak to - bodaj Ptaszka - zgrabnie kiedyś ujęła: rzeczywistość wydaje się być o wiele bardziej absorbująca. A ja urodziny mam dziś - zapomnijmy o tym, które to z kolei. Cóż dostałem:
- niech Ci się szczęści i obficie leje szerokimi strumieniami
- dawaj na kielicha
- wszystkiego naj naj naj naj
- jakieś pierdolenie o pomarańczach i tańczącej nagiej Dodzie
- kocham Cię
- i fajną koszulkę (foto załączam)
Jak tak przeglądam poprzednie wpisy o urodzinach to chyba nie było tak tragicznie. Muszę jeszcze pamiętać, żeby postawić Nagiej wino urodzinowe. Zresztą - nawet jak zapomnę to i tak się upomni. Taka to bezczelna suka.
