A w ogóle to grzać zaczęli chyba. W kaloryferach znaczy - woda gorąca popłynęła. Chociaż jako znak zwrotu między porami roku w kranach popłynęła brązowa namiastka wody. Że niby odwracają bieg w instalacji, więc "Informujemy w związku z odwróceniem kierunku biegu przepływu o chwilowym spadku ciśnienia i zmianie zabarwienia wody, co powinno ustąpić w ciągu kilku dni. Za utrudnienia przepraszamy. SM".
Dla mnie brzmi jak: "Będzie wam się lało na brązowo jakiś czas z kranu - jak macie odwagę to się napijcie herbaty - BDSM HardFetishTeamKtórejPłacicieZaŁaskawąMożliwośćMieszkania"
Jak tu się nie "nagrzać", skoro zaczęli grzać i zimno wszędzie. Przynajmniej linka dostałem na pocieszenie. Może i komercha, ale podoba mi się:
PS. Mimo wszelkich niedogodności i tak nie zamieszkam nigdy w tzw. posesji z domem wolnostojącym - sami sobie zapierdalajcie z węglem, olejem, czy innym wynalazkiem, który was ogrzewa.
wtorek, 28 września 2010
...
poniedziałek, 27 września 2010
Ballada o ubocznych skutkach alkoholizmu (part II)
Zdaje się, że w poprzednim poście umknął mi nader istotny fakt - chciałem wkleić rozmowę, a wkleiłem monolog. Monolog wstępny.
xRes
2010-09-25 00:31:30
kazesz mi sie bac? nie - raczej nic juz nie może mnie spotkac - przegiąłem juz w tylu momentach
wiesz ze nie moglem nie napisac o tym co sie wydarzyło
musiałem "gdzieś" to wyznać
***
C***
2010-09-25 01:20:05
tylko tyle?
musiałem wyznac?
wiesz jak to cholernie boli?
przegiąłeś w tylu momentach- czy zawsze musisz przeginać tak że mnie to boli?
czy jeśli przeginanie nie jest ci obce- nie mogłeś przegiąć kurwa w drugą stronę?
2010-09-25 01:23:42
czasami myślę że robisz to celowo- ze powolne zabijanie kogoś kto cię kocha sprawia ci jakąś przyjemność
2010-09-25 01:24:05
nic cię nie może spotkać? nie kochany
2010-09-25 01:24:22
z mojej strony może cię jeszcze wiele spotkać
2010-09-25 01:31:01
nie mogę spać
2010-09-25 01:31:10
jak ja mam teraz żyć do cholery?
2010-09-25 01:31:23
kurwa przecież byłeś wszystkich
2010-09-25 01:31:26
wszystkim
2010-09-25 01:31:29
jak mogłeś
2010-09-25 01:31:46
powiedz mi - jak do cholery mogłeś mi to zrobić?????????????????????????????
2010-09-25 01:31:54
za co?
2010-09-25 01:32:04
za to że byłam cierpliwa?
2010-09-25 01:32:18
że rozumiałam cię i kochałam?
2010-09-25 01:32:23
że byłam wierna?
2010-09-25 01:32:45
za co mnie tak ranisz ty cholerny skurwysynie?
2010-09-25 01:33:24
nie masz pojęcie jak ja to przeżywam nie masz o niczym pojęcia
2010-09-25 01:34:23
codziennie myślę o tobie chociaż zadałeś już taki ból cały czas myślę ciepło
2010-09-25 01:34:56
tracę siebie po kawałku każdego dnia już nie wstanę za dużo tego
2010-09-25 01:35:19
to tak jak z tym postem o szramie na ciele to już zostanie
2010-09-25 01:35:28
mam kogoś teraz pokochać? wolne żarty
2010-09-25 01:35:44
nawet jak zdarzy się ktoś interesujący - myślisz że zaufam?
2010-09-25 01:35:59
tobie zaufałam, skutecznie mnie z tego wyczyściłeś
2010-09-25 01:36:19
zabrałeś wszystko, wszystko co się dało i poszedłeś bez wyjaśnienia!
2010-09-25 01:36:29
a ja nadal starałam się zrozumieć
2010-09-25 01:37:01
ale jak powiedz jak do cholery mam rozumieć to że dla mnie nie masz czasu za to znalazłeś go na migdalenie się z jakąś studentka?
2010-09-25 01:37:31
i co? tak bez tłumaczenia się przez żoną bez niczego?
2010-09-25 01:37:45
więc to tylko ze mnie musiałbyś się tłumaczyć tak?
2010-09-25 01:38:05
i teraz też- piszę - napisz kim ona jest, ale ty oczywiście nic
2010-09-25 01:38:14
po co mi cokolwiek tłumaczyć
2010-09-25 01:39:14
ja nie żartuję jestem w okropnym stanie i jeśli przeżyję tę noc będę chciała jak najprędzej się z tobą zobaczyć i porozmawiać
2010-09-25 01:39:42
chcę wyjaśnien dlaczego odszedłeś
2010-09-25 01:39:55
nie wiem co robić
2010-09-25 01:40:13
czemu mi to zrobiłeś?
2010-09-25 01:40:27
czemu tak bardzo zapewniałeś ja uwierzyłam
2010-09-25 01:40:32
uwierzyłam ci rozumiesz?
2010-09-25 01:40:55
Znasz cos bardziej okropnego niż złamanie komuś serca?
2010-09-25 01:41:37
powiem ci ze różne miałam w życiu przygody ale nie zdarzyło mi się nic gorszego - naprawdę
2010-09-25 01:41:54
wszystko wytrzymałam ale to....
2010-09-25 01:42:49
siedzę teraz w ciszy i patrzę w ekran
2010-09-25 01:43:13
co ja teraz zrobię
2010-09-25 01:43:18
co się wogóle stanie
2010-09-25 01:43:33
mam naprawdę złe myśli
***
xRes
2010-09-25 21:35:38
nie pamiętałem tego pytania "kto to jest"... i w ogóle odpowiedzialem lakonicznie - byłem zbyt pijany - tak samo jak pijany byłem pisząc tego posta - ale ciążył mi więc musiałem napisać - można rzeczywiście to określić że "naszczekał i uciekł" - przyznaję (dopóki jestem trzeźwy)
2010-09-25 21:36:43
powiem Ci że - myśl co chcesz - ale nie mam żadnych szczególnych uczuć wobec tego wydarzenia
2010-09-25 21:37:52
nie mam w sercu uczucia że dopuściłem się zdrady wobec Ciebie
2010-09-25 21:38:22
największą porażką jest właśnie to "kto to jest"
2010-09-25 21:38:56
***************************************
2010-09-25 21:39:26
***************************************
2010-09-25 21:41:25
naprawde nie pamiętam jak to sie wszystko wydarzyło
2010-09-25 21:42:05
miałem nawet nie tyle kaca moralnego co pewien przestrach że
2010-09-25 21:44:30
że upiłem się tak bardzo żeby nie pamiętać - przecież tego nie robię... - i że zrobiłem coś takiego (jak się okazuje - z własnej inicjatywy) - i że ktoś mógł nas zobaczyć - wierz mi, to by było o wiele gorsze niż to że ktos kiedys mogł np. widzieć mnie z Tobą, to cos zupełnie innego
2010-09-25 21:48:31
wiem że tego nie podzielasz ale
2010-09-25 21:48:39
mam takie uczucie że
2010-09-25 21:49:29
to co się wydarzyło nie ma kompletnie nic wspólnego z Tobą - wiem że głupio to brzmi bo tak naprawdę to ma, ale chodzi mi o to żeby wyjaśnić Ci co czuję
2010-09-25 21:51:30
***************************************
***
C***
2010-09-25 22:11:58
bardzo przepraszam to był impuls
2010-09-25 22:12:11
nigdy więcej tego nie zrobię
2010-09-25 22:12:27
nie uciekaj ode mnie
2010-09-25 22:13:03
to była desperacja - poczułam taki przypływ zazdrości że ktoś inny cię dotykał, całował....
2010-09-25 22:13:26
***************************************
2010-09-25 22:13:42
wróć tutaj i pozwól mi się wytłumaczyć
2010-09-25 22:14:51
nie mogłam znieść już myśli że nie rozmawiasz ze mną poważnie - że prócz tekstów, które sama sobie muszę dopowiadać nadal nic nie wiem
2010-09-25 22:15:00
***************************************
2010-09-25 22:15:09
poczułam taki ból, taką bezradność
2010-09-25 22:15:29
facet, który mówił że mnie kocha teraz pisze o jakimś prawie pieprzeniu z inną
2010-09-25 22:15:35
jak miałam się poczuć?
2010-09-25 22:15:50
***************************************
2010-09-25 22:15:55
ale porozmawiaj ze mną
2010-09-25 22:16:19
cisza jaką wobec mnie stosujesz jest karą, tak dotkliwą że
2010-09-25 22:16:32
myślę że zwariowałam i przestałam myśleć racjonalnie
2010-09-25 22:16:50
to jak się teraz zachowałam to wynik wielkiej utraconej miłości
2010-09-25 22:16:56
wróć proszę
2010-09-25 22:17:30
i powiedz, że mi to wybaczysz - to był odruch. Zły i nieprzemyślany ale tylko odruch
2010-09-25 22:19:10
wariuję czasami bez ciebie. A ty mnie pytasz - co się z tobą dzieje...
2010-09-25 22:22:38
*****************************************
2010-09-25 22:23:19
musiałam jakoś sobie poradzić- i tak, chciałam żeby zabolało ciebie tak jak bolało mnie po przeczytaniu Twojego posta
2010-09-25 22:23:39
to że Ty myślisz, ze to nie ma nic wspólnego ze mną - ja mam myśleć podobnie?
2010-09-25 22:24:05
czy to jest moja wina, że mi nie przechodzi tak szybko miłość? myślisz, że bym nie chciała?
2010-09-25 22:24:52
nie wiem czy wszystko czytałeś - tam była mowa o konsekwencji - jeśli dajesz komuś nowe życie, nie dziw się potem że ta osoba wariuje gdy zaczynasz je niszczyć
2010-09-25 22:25:22
a robisz to- przykro mi, ale nie usłyszysz ode mnie że "coś się kończy coś się zaczyna"
2010-09-25 22:25:44
wiem że wolałbyś w tym momencie wzgardzoną madonnę z cichą dumą znoszącą swój ból
2010-09-25 22:25:48
ale ja taka nie jestem
2010-09-25 22:26:24
co złego w pytaniu "kto to jest"? chyba mam prawo wiedzieć po tylu Twoich zapewnieniach o miłości czy to ktoś dla Ciebie ważny?
2010-09-25 22:27:05
nie odezwałeś się , wciąż mnie trzymasz na jakiś taki cichy dystans od siebie a kiedy reaguję po swojemu masz pretensje?
2010-09-25 22:27:12
a jak inaczej mam się ratować?
2010-09-25 22:27:58
jaki masz sposób na to że uwierzyłam ci bezgranicznie a Ty robisz na mnie jakieś eksperymenty pt "ile wytrzyma"?
2010-09-25 22:28:39
możesz sobie mówić, ze to nie związane ze mną- to tylko o Tobie świadczy. JA CZUJĘ
2010-09-25 22:28:52
a ty o tym najzwyczajniej w świecie zapomniałeś
2010-09-25 22:35:46
czy rozumiesz dlaczego tak zrobiłam?
xRes
2010-09-25 22:35:49
to jest jak zdawac komuś relacje z "siebie"
2010-09-25 22:36:07
pewnie ze rozumiem
2010-09-25 22:36:14
nie mam Ci tego za złe
2010-09-25 22:36:20
czy cos w tym stylu
C***
2010-09-25 22:36:23
jest mi przykro - za siebie
xRes
2010-09-25 22:36:29
zapomnij o tym - to niewazne
C***
2010-09-25 22:39:16
co cię tak wkurzyło? że się wszyscy dowiedzą? gdybyś czytał posta wiedziałbyś że tam nie było nieprawdy
2010-09-25 22:39:29
tam było to co ja czułam
2010-09-25 22:39:35
a czułam tak z Twojego powodu
xRes
2010-09-25 22:40:59
zapewne było tam to co mowisz - ale sorry - dziś wyjątkowo jestem kurwa trzeźwy i wiem że po adresie z blogspota można dojść gdzie zamawiasz biustonosze
C***
2010-09-25 22:41:16
bałeś się
2010-09-25 22:41:22
że zobaczą moją wersję
2010-09-25 22:41:25
przyznaj się
2010-09-25 22:41:41
wkurwiło cię to ze pokazywałam Twój inny wizerunek
Ballada o ubocznych skutkach alkoholizmu
C***
2010-09-24 23:54:13
jak pies
2010-09-24 23:54:18
naszczekał i uciekł
2010-09-24 23:54:31
niech sobie sama radzi teraz z własnymi odczuciami
2010-09-24 23:54:45
no już pochwaliłeś się
2010-09-24 23:54:49
zadowolony?
2010-09-24 23:54:54
jak się z tym czujesz?
2010-09-24 23:55:12
jak to w ogóle pasuje do Twojego wizerunku uczciwego człowieka?
2010-09-24 23:55:23
aż tak kurwa uczciwego ze niszczysz czyjeś życie co?
2010-09-24 23:55:31
pierdolony asekurant!
2010-09-24 23:55:49
mało ci? mało że zniszczyłeś mi tyle miesięcy?
2010-09-24 23:55:57
co chcesz kurwa jeszcze zrobić co?
2010-09-24 23:56:15
taki z Ciebie zraniony i zestresowany człowiek?
2010-09-24 23:56:36
taki teraz jesteś kurwa obojętny wobec mnie tak ci to kurwa wszystko raptem odeszło!
2010-09-24 23:56:45
posłuchaj mnie
2010-09-24 23:56:50
NATYCHMIAST
2010-09-24 23:57:08
chcę wiedzieć kiedy przyjeżdżasz wali mnie to że wciąż jesteś zajęty
2010-09-24 23:57:17
nie będziesz mnie więcej upokarzał
2010-09-24 23:57:26
zresztą przyjeżdżaj póki jeszcze żyję
2010-09-24 23:57:40
jeśli nie - ja pojadę do Ciebie
2010-09-24 23:58:07
złamię tym najprawdopodobniej swoje życie bo mam już dość ukrywania ale przy okazji z ochotą połamię do reszty Twoje
2010-09-24 23:58:33
przegiąłeś
2010-09-24 23:59:36
uprzedzałam cię kiedyś i nie kurwa- nie były to czcze słowa
2010-09-24 23:59:49
zacznij się bać
Zawsze lubiłem wklejać tu niektóre swoje rozmowy z komunikatora. Niektóre - bo są zabawne, a niektóre - bo wcale takimi nie są. Z reguły jednak takie rozmowy mówią o nas więcej niż sami jesteśmy w stanie przekazać w postach. To też trochę jak podglądanie cudzego archiwum z komunikatora - myślimy sobie: a mam go/ją! Któż nie jest ciekaw? Całej rozmowy nie zaprezentuję, bo była 3-dniowym stosunkiem przerywanym i zajęła 84 strony po wklejeniu do Worda. Epopeja. Trudno mi znaleźć jej najbardziej reprezentatywny fragment (że tak pierdolnę statystyczną terminologią) więc po prostu wklejam początek. Początki zawsze są trudne - jak przy wchodzeniu pod górę.
piątek, 24 września 2010
Błogość
Błogość jest lekarstwem na stres, a stres jest wtedy, gdy idziemy drogą której nie znamy, im szybszy rozwój tym więcej stresu i tym większe potrzeby rozładowania go błogością.
Im większa świadomość, przytomność tym więcej widać i czuć, a to co widzimy czasem przypomina koszmar, no i trzeba to jakoś zrozumieć, wytłumaczyć sobie, a najlepiej dowiedzieć się dlaczego powstał. Błogość nam w tym poszukiwaniu ułatwia sprawę.
Ale jak uaktywnić błogość jeśli się nie zna metody kontemplacji z błogością ?
Na szczęście (podobno) nie pobzykałem. To dopiero bym miał kaca moralnego. Nic konkretnego nie pamiętam właściwie. Pamiętam tylko cygańską urodę studentki któregośtam (??) roku bankowości, która uśmiechała się do mnie dziwnie przyjaźnie - dziwnie, jak na kogoś 14 lat (??) młodszego. Potem pamiętam tylko trawnik osiedlowy o 5 nad ranem i siebie leżącego na nim z nią. Zgubiłem swoją wyszperaną na allegro kurewsko drogą zapalniczkę i zostawiłem gdzieś ulubioną czapkę (dziś znalazłem na szczęście obie rzeczy pod pewnym drzewem - szukałem kryjąc się jak gówniarz). Czuję się okropnie - nigdy mnie coś podobnego nie spotkało ze swej własnej strony. Zgubiłem chyba również siebie, ale nie mogłem się odnaleźć pod tym drzewem, może powinienem poszukać gdzieś indziej. Na razie nie wiem gdzie - dlatego nie szukam jeszcze - na razie tylko myślę o tym. Drzewo nie powiedziało mi niczego. Dobrze, że przynajmniej drzewo mnie rozgrzesza "niemo". Nikt inny tego nie zrobi.
Nie pamiętam, jak wróciłem do domu i kiedy. Na swetrze miałem długie, kręcone czarne włosy. Znalazłem je następnego dnia.
M*** Naprawdę nic nie pamiętasz?
xRes To przeze mnie? Kto zaczął? Mów szczerze.
M*** Ty.
xRes Nie wierzę.
M*** Nie pamiętasz po prostu.
xRes Odezwała się ta, co pamięta.
M*** Pamietam.
xRes Gówno tam pamiętasz.
Przypomniał mi się ten kawałek Coldplay, który mam nagrany do samochodu. Że robimy coś bardzo trudnego, ale i tak to robimy, bo nie umiemy się powstrzymać.
And the hardest part was letting go, not taking part
It was the hardest part
And the strangest thing was waiting for that bell to ring
It was the strangest start
I could feel it go down - bittersweet, I could taste in my mouth
Silver lining the cloud
You left the sweetest taste in my mouth
You're a silver lining the clouds
Kto rozumie - ten rozumie. Kto nie - niech się uczy języków. Bądź położy się na trawie o 5 rano. W gąszczu czarnych włosów nie pamiętając, gdzie jest i kiedy. Na chwilę odczuje błogość.
sobota, 11 września 2010
Szkolny przerywnik
To jest szkolny przerywnik. Według założeń dydaktycznych zadanie domowe miało zapewne pobudzić wyobraźnię gimnazjalisty na jednej z pierwszych lekcji polskiego w nowym roku szkolnym. Chyba jestem wyjątkowym tłukiem - dostałbym pałę. Zadanie domowe brzmi: Opowiedz historię handlarza muszlami na podstawie historii obrazkowej.
Historia obrazkowa:
Najbardziej demotywuje mnie pierwsze pytanie, które mi się nasuwa: Gdzie kurwa właściwie jest początek tej historii?
