Postanowiłem wspomnieć krótko o kolorach, bo... zobaczyłem SIEBIE na YouTube!! Grzebiąc w przepastnych czeluściach w poszukiwaniu tego co zawsze dziwnym trafem tylko Allpha odnajduje, oniemiałem przez chwilę - ale to jak fotografia z albumu, który leży w szafie w domu rodzinnym. Nie - nikt nie nagrał Maria w dwuznacznej sytuacji i nie opublikował złośliwie... Ale kiedy Phil Collins śpiewa piękny cover Cyndi Lauper "TrueColours" to pokazuje, kogoś kogo widziałem 25 lat temu...:
Zdjęcie jest "przejaskrawione czernią" - czerń w oczach i włosach... to do mnie nie pasuje, ale poza tym - dziwne uczucie (!!!) - jakbym patrzył na siebie z ekranu z miną: "Zobacz idioto, gdzie jesteś, a gdzie chciałeś być. Chciałoby się wrócić, prawda? Zobacz jak zjebałeś różne rzeczy..."
Dobrze, że ja tak na mnie patrzę tylko przez krótką chwilę. Bo piosenka jest... optymistyczna:
But I see your true colors shining through I see your true colors and that's why I love you So don't be afraid to let them show - your true colours... True colours are beautiful, like a rainbow Show me a smile then, don't be unhappy
I can't remember when I last saw you laughing... If this world makes you crazy and you've taken all you can bear Just call me up... because you know I'll be there...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz