Każdy ma czasem takie myśli, by pewnego dnia po prostu nie wrócić do domu. Bo nic nas tam dobrego nie czeka - jakkolwiek byśmy sobie nie definiowali swojego własnego dobra. Czasem nie mamy zbyt wielkiego wyboru - musimy wracać, czy nam się to podoba czy nie. I jedyne na co nas stać w tej tęsknocie do ucieczki jest słuchanie piosenek o tym, że "ktoś nie wrócił do domu". Trochę żałosne, ale tak się zdarza. Ja sam często słucham Never Coming Home z mojej dyżurnej samochodowej płyty Stinga. Wiele razy dojeżdżam na parking i nie wyłączam silnika dopóki z łomoczących marnych głośników nie wybrzmi wołanie o podjętej ważnej życiowej decyzji. Oczywiście podjętej przez kogoś innego.
Nigdy Nie Wrócę Do Domu
Piąta rano, nocne światła już zgasły
Deszczowe ulice są puste - nikt inny jeszcze nie wstał
Odwracasz się od okna, gdy on śpi pod kołdrą
I zastanawiasz się, o czym śni, kiedy tak śpi...
Zegar na stole wybija godzinę
A Ty czujesz jakby twoje życie więdło, jak płatki kwiatów
Podchodzisz cicho do szafy - tak ostrożnie, by go nie zbudzić
Wybierasz bawełnianą sukienkę, którą kupiłaś zeszłego lata
Wahasz się przez ten krótki moment między sypialnią a drzwiami
Ale jest część Ciebie które wie, że nie wytrzymasz już ani minuty
Bo jest jakaś obietnica przyszłości w skrzypiącej podłodze
Ale Ty jesteś rozdarta - powinnam mu zostawić swój numer czy nie?
W swej wyobraźni jesteś tysiąc mil stąd
Bo zbyt wiele jego obietnic już zostało złamanych
Więc w liście piszesz wszystko to, czego nie dałaś rady wypowiedzieć
I mówisz mu, że nigdy nie wrócisz już do domu
Zaczyna biec na dworzec modląc się, by się nie spóźnić
A pociąg już czeka, by zawieźć ją do miasta przed wieczorem
Gdzieś się przespać, gdzieś zatrzymać - przez kolejny dzień
Znajdzie pracę, znajdzie przyjaciela - uczyni swoje życie lepszym
Pasażerowie ją ignorują - to tylko dziewczyna z parasolem
Nic nie mogą dla niej zrobić, ani nic powiedzieć
Żadne słowa nie zmienią tego, jak ona dziś się czuje
Będzie wreszcie żyła życiem, które mogła mieć, gdy by tylko on jej pozwolił
W swej wyobraźni jest milion mil stąd
Bo zbyt wiele jego obietnic już zostało złamanych
Więc napisała to liście - wszystko to, czego nie dała rady wypowiedzieć
I powiedziała mu, że nigdy nie wróci do domu
I powiedziała mu, że nigdy nie wróci do domu...
Budzę się w pustym łóżku - młot pneumatyczny rozbija moją głowę
Wołam ją, ale nie słyszę odpowiedzi - to nie w jej stylu pozwolić mi się tak wylegiwać
Czas do pracy, czas już iść, ale jest nie tak, jakoś inaczej niż zwykle
Potrzebuję kawy - to mnie postawi na nogi
Wlokę się do łazienki, jej kosmetyczka na podłodze
Chryste co za bałagan... muszę się ogolić...
Ciągle niezbyt jasno myślę... przecież ona nie pozwala mi nigdy tak długo spać...!
Prawie już kończę, kiedy widzę list...
W jego wyobraźni ona jest o całe lata świetlne stąd
Bo zbyt wiele jego obietnic już zostało złamanych
Więc napisała to liście - wszystko to, czego nie dała rady wypowiedzieć
I powiedziała mu, że nigdy nie wróci do domu
I powiedziała mu, że nigdy nie wróci do domu
I powiedziała mu, że nigdy nie wróci do domu...
(
Zostawię swe życie
I powiedziała mu, że nigdy nie wróci do domu
Będę żyć tak jak chcę
)
Dla bardziej wytrwałych słuchaczy - wersja z kameralnego koncertu w Mayan Theatre.
sobota, 14 marca 2009
Never Coming Home
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Bardzo, bardzo, ale to bardzo często mam to poczucie. Wyjść i nie wrócić. Już nigdy. Postawić kropkę. Przekręcić kartkę i zacząć inaczej. Może teraz zacznę inaczej...
OdpowiedzUsuńKatka - życzę by się udało.
OdpowiedzUsuńDzięki Ixiu:) Na razie staram się przestać kręcić w kółko:)
OdpowiedzUsuńiXu... powalona...
OdpowiedzUsuń!!!
zaniemówiłam już w pierwszej fazie dreszczy na ciele...
eh...
a i tak wszyscy pragniemy tego samego... tego samego...
no cóż... całkowita prawda....
OdpowiedzUsuńCudze decyzje dla nas też są dobre. Dają nadzieję, że coś jest możliwe.
OdpowiedzUsuńhttp://www.youtube.com/watch?v=deuzQt9K8Ro
Katka - proszę... :)
OdpowiedzUsuńAnge - patrzę czasem na Twój avatar i myślę sobie że dobrze mieć zawiązane oczy czasem... (taka "chwilowa" refleksja)
Poprostu - tyle że niewesoła, dowodzi naszej niemocy.
Ptaszka - miło, że tak o tym myślisz. Że widzisz tę stronę.
PS. Wiesz z jakiego to filmu?
pewnie ptaszka wie, że to "Nowe szaty króla", bo to łatwe:)
OdpowiedzUsuńnominacja z 2000:)
niestety...tylko nominacja:(
btw - ciekawy podtekst...
życie ma wiele wymiarów
i wiele w nim trzeba przejść dróg
tak wiele z tych wielu prowadzi donikąd:
http://tiny.pl/bp8h
ale zawsze warto próbować...
tak iXu... zdecydowanie... jak widzisz już dłuższy czas ich nie odwiązuje... a raczej przysłaniam szczelniej... czasem...
OdpowiedzUsuńw podobieństwie .. każdy ma czasem chęc wrócic do domu do spokoju ...
OdpowiedzUsuńdom zawsze kojarzył mi się z azylem ...
jak dziwnie czasem człowiek czuje rozczarowanie idealizacją miejsc ...
miałam kiedys taka notkę. pomiędzy rosołem, a obowiązkiem. ludzie pisza o tym samym w różny sposób. pomimo to można współodczuwac.
OdpowiedzUsuńpuk! puk! Podglądaczu ;)
OdpowiedzUsuńwiosennie pozdrawiam :)
może byś coś napisał dla nas :?
Czuję pustkę.
OdpowiedzUsuńWięc ograniczam się do podglądania - co mi ją trochę wypełnia :)
iXu! TY i poostak no weź mi tutaj nie tutaj ;) bierz się w garść WIOSNA :))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam deszczowo :D
xRes ja to czuję jakby moje brzegi były wypełnione nazwiskiem na C.
OdpowiedzUsuńAnge droga - pierdolę wiosnę...
OdpowiedzUsuńAllpha - nie czaję bazy :)
no i masz! Śfffintuch nawet się nie kamufluje! tak od razu niewinną jeszcze Wiosenkę atakuje ;)
OdpowiedzUsuńp.s. a tak serio... mnie też raczej nie do śmiechu... choć i nie płacze... eh...
Xres bazę na prawo patrz i przypomnij sobie te wiekopomne nasze chwile na stronach internetowych to na C to jak przekleństwo co zdechnąć nie chce...
OdpowiedzUsuńtak na marginesie napisałąbyś nawet do mnie słowo .. np... SŁOWO ...
Właśnie rzecz w tym, że brak mi Słów...
OdpowiedzUsuńto ja Ci je w usta włożę ?:)
OdpowiedzUsuńkiedy idziemy na piwsko???
OdpowiedzUsuńte Jony nie udowej żeś taki zajęty!@!!!!!!
OdpowiedzUsuńło bosz! co za perwecha!
OdpowiedzUsuńSza! weź się uspokój! bo Go na dobre spłoszysz! ;)
hihiihi :))
Szalone jesteście kobity... :) Pewnie dlatego was lubie.
OdpowiedzUsuń:)) no ba! ;) hehehe
OdpowiedzUsuńno i z wzajemnością iXu :D
jak wiadomo!
no widzisz jak ładnie włożone:)
OdpowiedzUsuńlubisz bo szalone
OdpowiedzUsuńczy bo kobity?
Twórczych Świąt Wielkanocnych tak egoistycznie pożyczę:-)
OdpowiedzUsuńchłpie Ty już tyle nie myśl i weź się za pisanie chociażby jednego słowa!!!
OdpowiedzUsuńps.to była CYTRYNA W ALKOHOLU - ACH ZAWIODŁEŚ MNIE TAKI KONESER I DAŁ PLAMĘ;))))))))
xres, jakbys jednak zmienił adres to daj znac na maila. dykrecja gwarantowana.
OdpowiedzUsuńAllpha - ślepym jest chyba na starość bo nie poznałem... albo wyobraźni brak po prostu :)
OdpowiedzUsuńBy - nie mam takich planów ale będę pamiętał co Twojej dyskrecji :)