Robi się nieco zimno. Zatem trzeba ruszyć na poszukiwanie ciepła. A że najbliżej do spożywczego to polecam zakup składników i przygotowanie tego co następuje wg kolejności:
piwo jasne 0,5 nalać do garnka
dodać łyżeczkę cukru
podgrzać zawartość porządnie
dodać łyżeczkę miodu
dodać soku malinowego wedle uznania
posypać powierzchnię cynamonem
podgrzać aż miód się rozpuści
ukroić zajebisty paster pomarańczy i wrzucić do kufla
zalać pomarańcze piwem - piwo ma być gorące jak jasna cholera, bo temperatura szklanki i otoczenia spowoduje ochłodzenie trunku i będzie można pić od razu
Świetne. Ale... Kiedy piłem ów wywar, czegoś mi brakowało - trochę jak z bzykaniem w prezerwatywie: podobno jest normalnie, ale... coś nie tak. A że zdarza mi się myśleć to szybko doszedłem do sedna: należy użyć koniecznie piwa jasnego, ale mocnego - najlepiej Faxe 10% lub Perła Czarna Extra Strong. Zwykłe piwo jest trochę bezpłciowe i nie ma "koordynacji" z dodatkami. A jeśli już ma to trochę taka "babska" ta koordynacja. Ponieważ smak wersji strong nie dla wszystkich jest znośny i nie bardzo pasuje do lekko słodkiego grzańca należy zamiast łyżeczki miodu dodać zajebistą łychę miodu - taką wielką górę. Natomiast plaster pomarańczy trzeba pokroić na 4 części i przed wrzuceniem do kufla lekko wycisnąć. Gwarantuję, że nikt nie zczai, że pije 10-procentowe piwo, którego zapewne na codzień nie znosi ze względu na hardkorowy smak. Orgazm. Chwalmy Pana za to, że uczynił nas wystarczająco pomysłowymi, by uprzyjemnić sobie dni, kiedy jest zimno.
uch,jak piwo to tylko zimne,nienawidzę grzanego :P na zimne dni to ja jednak polecam kołderkę a pod nią jakąś żywą babkę,mało takich po świecie chadza? hehe
Naga-wystrczy uderzyć w klawisze a kluski się same podadzą na talerzu :)
No dobra, przyznaję się. Massive i paradise jest już u mnie, bo.... Bo poprzedni miesiąc był silnie powiązany z tym właśnie utworem!!! xRes, wyobraź sobie moje zdumienie, gdy usłyszałam pierwsze dźwięki... Z wrażenia zapomniałam o czym była Twoja notka:p
Agnieszka widzisz to? Wywołałyśmy wilka z lasu. A już wyglądało, ze zamarzł :)
OdpowiedzUsuńuch,jak piwo to tylko zimne,nienawidzę grzanego :P
OdpowiedzUsuńna zimne dni to ja jednak polecam kołderkę a pod nią jakąś żywą babkę,mało takich po świecie chadza?
hehe
Naga-wystrczy uderzyć w klawisze a kluski się same podadzą na talerzu :)
a kawałek zabieram,będzie mi cieplej :)
OdpowiedzUsuńHeh. Nic, tylko konsumować :)
OdpowiedzUsuńPiwo grzane uwielbiam :)
Za kawałek dziękuję, wcale ciepły nie jest.
Dziś wypróbuję:)
OdpowiedzUsuńSmacznie było.
OdpowiedzUsuńsię zasłuchałam ;)
OdpowiedzUsuńi wielka szkoda... że dziś nie mogę sobie zrobić Twojego rozgrzewającego specjała ;D
S.
p.s. miód traci swoje właściwości kiedy podgrzany powyżej 40 st C... no ale pewnie chodzi Ci jedynie o walor smakowy :)
No dobra, przyznaję się.
OdpowiedzUsuńMassive i paradise jest już u mnie, bo....
Bo poprzedni miesiąc był silnie powiązany z tym właśnie utworem!!!
xRes, wyobraź sobie moje zdumienie, gdy usłyszałam pierwsze dźwięki...
Z wrażenia zapomniałam o czym była Twoja notka:p