piątek, 26 listopada 2010

Czesław zaśpiewa


Z pewnością rok ten będzie można nazwać rokiem Czesławowskim. I Chopinowskim też, bo Czesław na koncercie mówił o Chopinie. Powiem krótko: za dwa tygodnie, stolyca, Klub Mechanik, Czesław, Naga, xRes i wielka ilości "masy". Do zobaczenia.

***
Ale żeby nie było, że w kółko o tym samym trąbię wrzucę muzyczny podkład z  posta, którego nie opublikowałem, a powinienem był. Nie wiem czy był to brak determinacji czy rozumu. To już nieistotne. Jak to śpiewał pan Soyka: co było wczoraj, odeszło w cień - niepamięci niech się święci cud.

Zawsze lubiłem ten kawałek - jest dobry, kiedy się wraca skądś i czuć w sercu coś takiego, że nie wiesz tak naprawdę czy... wracasz czy wyjeżdżasz i masz nadzieję że wrócisz? Kompletnie pojebane uczucie.



Yeah I left with nothing
But the thought you'd be there too
Looking for you...



Yeah I left with nothing
Nothing but the thought of you
I went wandering.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz