Zastanawiałem się dziś jakim pieprzonym betonem trzeba być, by nic nie odczuwać. W wystarczająco, mam nadzieję, stosownym hołdzie publikuję absolutnie nieśmiertelny i najlepszy z kawałków soundtracka filmu, w którym wystąpił zmarły Lech Kaczyński.
sobota, 10 kwietnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Można się z wieloma poglądami, wyborami nie zgadzać. Można nie darzyć kogoś sympatią. Ale masz rację, tylko beton dziś jest niewzruszony.
OdpowiedzUsuńMnie przeraża nacechowanie dzisiejszego dnia tragiczną symboliką...
dobre...
OdpowiedzUsuńżałobę nie wiem jedni noszą w ciszy inni na piedestałach układają niech każdy ma jak chce ..
OdpowiedzUsuńmiłego Xmen;)