wtorek, 28 grudnia 2010
Algorytm szczęścia na AD 2011
Gdyż albowiem ponieważ stary rok zaczyna już powoli śmierdzieć rozkładem, zamieszczam powyżej algorytm szczęścia - życząc powodzenia przez kolejne 365 dni wszystkim czytelnikom niniejszego dziennika. Właściwie to czytelniczkom raczej, bo wygląda na to, że jeśli chodzi o czytelników to zagląda tu tylko jeden ksiądz (kurwa muszę być strasznie "wczorajszy" skoro tylko ksiądz ma do mnie cierpliwość). Życzenia przesyłam już teraz bo 31 grudnia będę trochę zajęty (zmiana VATu na +1), a 1 stycznia będę się starał wytrzeźwieć i być gotowym na 2 stycznia (spotkanie z klientem o 10 rano - przyjmuję kondolencje od dziś).
Algorytm powyższy chciałbym skierować przede wszystkim do moich ulubionych linków (w kolejności w jakiej zostały podlinkowane):
Madame - tej co niby wie jak wygląda algorytm, ale udaje, że się na tym nie zna i unika odpowiedzi;
PoProstu - tej co ma za dużo do stracenia, żeby się podobnym diagramem przejmować i żyje po swojemu tak, jak potrafi;
Agnieszki - tej, co ma dużo odwagi na codzień, ale za mało na codzień (jej szczególnie go dedykuję);
Sylwii - której nie znam zbyt dobrze, ale i tak jej życzę zrealizowania logiki diagramu, bo wyjdzie na tym dobrze i ona o tym na pewno wie;
Ojca Grzegorza - żeby miał siłę i zarażał nią wszystkich, którzy go otaczają.
Algorytmu niniejszego nie kieruję do:
Allphy - mojej najstarszej znajomej blogowej, która walczy naprawdę dzielnie z okolicznościami swego życia i którą wielce podziwiam za siłę i za to, co dotąd osiągnęła - ona nie potrzebuje algorytmów, by stawić czoła temu co ją spotyka;
Ptaszki - ogromnie ciepłej dziewczyny wieku nieznanego dostarczającej mi wielu miłych doznań podczas czytania swych postów i oglądania wykonanych przez siebie zdjęć z miejsc różnorakich - żałuję, że nie znam jej osobiście - myślę, że mielibyśmy o czym rozmawiać i byłaby to długa rozmowa;
Nagiej - mojej ukochanej towarzyszki w każdej niemalże minucie mojego życia od kilku już lat - ona najmniej go potrzebuje, bo sama pisze najlepsze algorytmy, które są dla mnie wzorem matematyki życia.
Najlepszego. Dołączam hitowy kawałek - żeby nie było, że mięknę na starość:
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

ja pier...(sorry psze księdza) po tym hicie to sobie chyba najpierw zapalę
OdpowiedzUsuńza algorytm szczerze dziękuję,zabieram bo jak go dostałam to jest mój :) swoją drogą to jakże żałosny musi być ten mój blog ,że...nieważne
OdpowiedzUsuńdziękuję
a z życzeniami to się jeszcze wstrzymam,bo jakoś dziś do tego głowy nie mam
:) no cóż Ja mam powiedzieć :) przyglądam się udaję, że czytam w języku angielskim, nic nie rozumiem :) więc się nie przejmuję :)))))))))
OdpowiedzUsuńPost wzruszył
OdpowiedzUsuńPiosenka rozwaliła
Twoja mniej więcej rówieśnica:)
Lepszego roku i bez algorytmów (chyba, że Nagich:) autorowi i wszystkim czytelnikom.
hmm...
OdpowiedzUsuńjak to stary rok... trzeba przemyśleń
jak dla mnie niech wreszcie wypierdziela!
mogę i podeprzeć nowy, świeżuteńki algorytmem powyższym jeśli ma mu to służyć...
więc szczerze dziękuje :)
a ja... po prostu będę duchem i tłem, który czasem wspiera Allphę
wszystkiego co lepsze Mario!
oby jednak Nowy Rok był łaskawszy dla nas wszystkich...
S.
Bo widzisz, ten co myśli, że ma rację, z pewnością jej nie ma. Ja nie wiem nic. A już najmniej o szczęściu. Choć ze szczerego serca życzę go innym - bo słyszałam, że takowe istnieje. Dedykuję to Tobie, i wszystkim blogomaniaczkom:)
OdpowiedzUsuńŻyjcie szczęśliwie:)
cokolwiek to znaczy
Okazuje się że można się cieszyć z tego, że się czegoś nie dostało.
OdpowiedzUsuńDziękuję :*