Rozmowa na GG (fragment):
I** 21:34:39
ja bardzo chce ci pomóc, wiesz jak cię zobaczyłam to wróciło wiele wspomnień, może szczeniackich, ale jednak, nie mogę ci wybaczyć, że tak zerwałeś kontakt, że tak mnie zawsze odtrącałeś
I** 21:35:31
gdyby nie to, życie na pewno by wyglądało inaczej
I** 21:37:20
jak sobie to analizuję, to pamiętam, że zawsze trzymałes mnie na dystans -dlaczego??
Mario 21:38:24
dziękuję ale nie pomożesz mi w pełni - chyba dlatego mi tak źle ostatnio - spotkałem ciebie i zobaczyłem taką dziewczynę że serce mi pęka że taki byłem głupi... a teraz błąkam się we własnym gównie a ty już masz swoje kłopoty i jestem już dla ciebie obcy...
Mario 21:39:20
Bo ja mając 16 lat byłem zawsze zakompleksiony - a ty byłaś zawsze ładnie ubrana i zawsze śliczna więc troche głupio mi było sie - że tak po szczeniacku powiem - "przystawiać" do ciebie
Mario 21:39:38
może to teraz brzmi śmiesznie ale naprawde tak było...
I** 21:40:25
nie jestes, teraz jestes tak bardzo swój...
Mario 21:41:05
tym bardziej teraz tak mi ciężko sie z tym pogodzić, bo już pozbyłem się kompleksów i wiem, że teraz zrobiłbym inaczej
Mario 21:41:52
a ty już masz męża i w ogóle... myślisz o innych rzeczach
I** 21:42:35
naprawdę, taki swój, jak nigdy, gdy tak siedzielismy w tej knajpie to wróciły te dobre czasy, gdy mogliśmy porozmawiać o wszystkim
I** 21:43:33
ja mam męża, ty żonę - na to nic nie poradzimy ale rozmawiać nikt nam nie zabroni ze sobą...
Pewnie nie zabroni. Ale życie codzienne w rodzinie to praca na pełny etat. Z klauzulą moralną o zobowiązaniu na całe życie. Mężczyzna często tak poświęca się tej pracy licząc na awans, że sam się w tym gubi. I zapomina, że z tej pracy nie wraca się do domu, żeby zapomnieć - tylko żeby zdwoić wysiłki. Ja zawsze lubiłem swoją pracę - to trzyma przy życiu. Ale teraz mam ochotę się zwolnić, zwolnić się z bycia mężem, czasem nawet z bycia ojcem - kiedy patrzę, że zamiast awansować na wyższe stanowisko zostaję zdegradowany do roli trybika w maszynie życia. I omijają mmnie wszystkie przyjęcia firmowe, dobra zabawa i premie na święta. Czasem dostaję pochwałę, ale po 10 latach to za mało, kiedy widzisz, że praca w ostatecznym rozliczeniu przyniosła ci stratę.ja bardzo chce ci pomóc, wiesz jak cię zobaczyłam to wróciło wiele wspomnień, może szczeniackich, ale jednak, nie mogę ci wybaczyć, że tak zerwałeś kontakt, że tak mnie zawsze odtrącałeś
I** 21:35:31
gdyby nie to, życie na pewno by wyglądało inaczej
I** 21:37:20
jak sobie to analizuję, to pamiętam, że zawsze trzymałes mnie na dystans -dlaczego??
Mario 21:38:24
dziękuję ale nie pomożesz mi w pełni - chyba dlatego mi tak źle ostatnio - spotkałem ciebie i zobaczyłem taką dziewczynę że serce mi pęka że taki byłem głupi... a teraz błąkam się we własnym gównie a ty już masz swoje kłopoty i jestem już dla ciebie obcy...
Mario 21:39:20
Bo ja mając 16 lat byłem zawsze zakompleksiony - a ty byłaś zawsze ładnie ubrana i zawsze śliczna więc troche głupio mi było sie - że tak po szczeniacku powiem - "przystawiać" do ciebie
Mario 21:39:38
może to teraz brzmi śmiesznie ale naprawde tak było...
I** 21:40:25
nie jestes, teraz jestes tak bardzo swój...
Mario 21:41:05
tym bardziej teraz tak mi ciężko sie z tym pogodzić, bo już pozbyłem się kompleksów i wiem, że teraz zrobiłbym inaczej
Mario 21:41:52
a ty już masz męża i w ogóle... myślisz o innych rzeczach
I** 21:42:35
naprawdę, taki swój, jak nigdy, gdy tak siedzielismy w tej knajpie to wróciły te dobre czasy, gdy mogliśmy porozmawiać o wszystkim
I** 21:43:33
ja mam męża, ty żonę - na to nic nie poradzimy ale rozmawiać nikt nam nie zabroni ze sobą...
Za długo to trwa. Mam ochotę wypowiedzieć tę gównianą umowę o pracę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz