wtorek, 3 czerwca 2008

***

Lubie sobie czasem "pobłądzić" po blogach, bloxach i innych blogspotach. Widzę wtedy jak wszyscy jesteśmy od siebie różni i jednocześnie tak cholernie podobni. "Widziałem" dziś w sieci kilka osób ze swojego otoczenia. Każda z tych osób mogłaby być tą realną z "pobliża" mnie. Pewnie w ich "realnych" głowach kłębią się wieczorem takie same myśli, jak te przeczytane. W przejawie swoistego napięcia i obawy przed byciem wykrytym mógłbym nawet pomyśleć, że to "oni". Wszyscy piszemy o podobnych rzeczach - czasem wręcz wyglądamy bratnio i patrzymy na siebie z uśmiechem z ukrycia. Pewnie często też z politowaniem. Niektóry ubierają swoje myśli w zmyślne historyjki, które lepiej lub gorzej się czyta. A niektórzy piszą prosto z mostu - z cytatami i prostolinijnie. Każdy ładuje swoją dawkę szczerości w różnej formie i w różnym ubraniu. Ja też - mimo chęci muszę czasem ukryć się pod cienkim płaszczem. A czasem mam straszną ochotę tak zupełnie się rozebrać. Do naga. I poddać się ocenie. Nie chodzi tu o pisanie nieprawdy, bo to byłoby zniewagą dla czytających, ale stopień w którym jestem skłonny pokazać innym swoją rzeczywistość, otoczenie, sytuacje, które napotykam i to jak na nie reaguję. Zastanawiam się, czy to, że każdy z nas filtruje trochę swój ekshibicjonizm przez sitko tzw. przyzwoitości czy poczucia prywatności, nie zniekształca naszego obrazu w oczach innych. Gdzie JA jestem w tym wszystkim? Chyba jestem w stanie napisać tu WSZYSTKO co czuję i podać okoliczności wydarzeń. Bo widzę jak to jest ważne, żeby lepiej się zrozumieć. W końcu to nie jest tylko pisanina z powodu lubowania się w czytaniu swoich słow. Tworzy się obraz i staram się, żeby był jak najbardziej prawdziwy. Większość z tych, których zalinkowałem jako "Podglądanych" poznałem jako ludzi, którzy mają swoje "okoliczności". Pytam ich "co słychać" nie dlatego, że jestem ciekawski. Tylko dlatego, że to te okoliczności pozwoliły mi ich lepiej zrozumieć - dlatego ich czytam i wracam na te strony patrząc czy coś napisali. I myślę sobie, że gdyby nie te "okoliczności", które pozwolili mi poznać, mógłbym zniekształcić sobie ich obraz w mojej głowie. Mógłbym źle zrozumieć to, co piszą i pomyśleć o nich nieprawdę. Zdarza mi się usłyszeć, że jestem fantastyczny równie często jak zdarza mi się usłyszeć, że jestem nieźle zjebany i przykry. Ale czy po przeczytaniu kilku ostatnich postów u kogoś mogę mu powiedzieć, co mi się wydaje, że widzę? Przecież nie znam okoliczności. Sam nie jestem ani zjebany ani fantastyczny. A w postach - tak jak w życiu - czasem ma się dobry humor, a czasem zły. Czasem się płacze, a czasem rzuca "kurwami". A czasem się pisze, bo ma się ochotę coś napisać, bo np. właśnie przed chwilą grzebało się po blogach. Poza tym przecież każdy ma w swoim życiu swój osobisty "stopień nieszczęścia". Nie wszystkie one są równe. Staram się o tym pamiętać, kiedy mi się zdarzy "pobłądzić" po blogach, bloxach i innych blogspotach.

22 komentarze:

  1. ,,,,,,,,,,,,,,,,,,4 czerwca 2008 07:51

    i co ja mam sąsiedzie napisac .. może jedynie czytając Ciebie słowa się tak pięknie układają w całośc... Ostatnio byłam na blogu na którym matka pisała jak jej dziecko 2-letnie tęskni za ojcem .. nie znam przyczyn dlaczego są osobno ... widocznie jakiś powód był ... i mimo że w tekscie było zaznaczone że opieka ojca składa sie jedynie na łożenie na dziecko ... to nie chciałbyś przeczytac tych komentarzy cnotek ... Smutne jak wiele ludzie mają do powiedzenia o zyciu innych .. a u siebie mają gówno na placu ...
    Ogólnie rzecz biorąc .. mam to gdzieś .. czy komuś się podoba czy nie .... moje życie .. jak się nie podoba to wynocha .. Niestety często jest tak że tym co się nie podoba , przyklejają sie jak plastry na rany ... żeby miec potem czym życ .. jak pokarm .. Często jesteśmy żywicielami ...
    Miłego dnia -)
    spadam do pracy sfora czeka ....

    i odwiedzałbyś .. częściej a nie kajś łazisz!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację,pisanie bloga,to wygadanie sie poprostu ze spraw codziennych,ze smutków ,ale też podzielnie się radościami.
    Ja sama narazie zaglądam na blogi.Uwielbiam je czytać i czasem komentuję.Myślę nad założeniem swojego,by móc się wypisać:)ale jednak troszkę sie obawiam...zobaczymy.....
    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odwiedzam - ten post to właściwie był komenatrz u Ciebie tylko jakoś tak za długi wyszedł...
    Miłego dzionka - może nie będzie tak gorąco bo nie strawiam upałów...

    OdpowiedzUsuń
  4. Marta - czasem jakoś tak dziwnie to działa, że nawet jak się nie ma nic do powiedzenia i się napisze że się nic nie chce powiedzieć to jest... "przyjemniej". Więc zachęcam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. X-RES .... a długie komentarze mnie nie bolą:)-)

    upał u mnie dziś mniejszy w nocy znów byla burza..
    dobra dobra .. w pracy cisza nie że się obijam:)

    uczesana (no dziś może nie , nie chciało mi się )

    OdpowiedzUsuń
  6. XRES - Wiem,że jest przyjemniej ,dlatego zaglądam na inne blogi:)
    A sama hmmmm pewnie mam dużo do powiedzenia,ale tylko w jednym kierunku:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ,,,,,,,,,,,,,,,,,,4 czerwca 2008 10:58

    Marta a jaki to kierunek pn czy pd?????-)
    aaaaaaaaaaaaa wiem wiem .,..
    seksualny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ,,,,,,,,,,,,,,,,,,4 czerwca 2008 11:01

    chyba za dużo testosteronu w powietrzu ............. boshe X- jutro mnie będzie bolał tyłek ... od siedzenia u fryzjera .. no cóż ... niech się męczą ilością :):):):):)


    ale nudy w tej robocie ... zwirzaki przestały chorować?

    OdpowiedzUsuń
  9. Myśli uczesane - hmmm nie wiem co tzn.pn czy pd:) chyba nie do końca seksualny...ale troszke pewnie też:)
    Ja też jutro biegnę do fryzjera.Będziemy pięknie wyglądać.A dziś biegnę już do pracy,fajnie:)
    A Ty jesteś p.doktor dla zwierzaków?
    Miłego dzionka Wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bo nadejszła wiosna więc i testosteron wisi gęsto w powietrzu :))
    Coś w "temacie": http://pl.youtube.com/watch?v=szaGJVu61jo

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem pewna,cz to mój komentarz został usunięty.Jesli tak to już nie bedę się więcej wypowiadac.

    OdpowiedzUsuń
  12. A może to tylko złośliwość rzeczy martwych ????????
    Ala

    OdpowiedzUsuń
  13. Tylko Ty sama mogłaś usunąć swój komentarz :) No i ja - ale to nie ja - więc to TY - albo to nie Twój komentarz był skoro i nie TY i nie JA :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. ,,,,,,,,,,,,,,,,,,4 czerwca 2008 13:03

    to ja wywaliłam tego komcia :) bo się pomyliłam ...

    Martka no to miłej pracy ....
    jestem coś w rodzaju piguly:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nieee... - nie możesz usuwać cudzych komentarzy - usunęłaś swoje podwójne :))

    OdpowiedzUsuń
  16. myśli uczesane - dzięki już sobie siedzę w pracy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. ,,,,,,,,,,,,,,,,,,4 czerwca 2008 14:57

    przeca napisałam że to mój komc był !!!!!!-)

    OdpowiedzUsuń
  18. i nastała błogaaaaaa cisza:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. ,,,,,,,,,,,,,,,,,,7 czerwca 2008 06:44

    bo na weekend każdy udaje ze zajęty:)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Eee tam - ja wcale nie jestem zajęty - wstałem właśnie z myślą, że nie mam dziś co robić... Nie lubie właściwie weekendów.

    OdpowiedzUsuń
  21. Allpha - może ja jestem monotematyczny, ale: czy Twoja "połówka" też wstaje tak rano w weekend? Jak z Tobą można poleniuchować w sobotę/niedzielę w łóżku do południa? W ogóle to możliwe?? :)))) Miłej soboty... :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ,,,,,,,,,,,,,,,,,,9 czerwca 2008 09:48

    Xres :) słoneczko wstajemy o 7 (ja wcześniej)pijemy tyj:)i potem idzie spac... ja buszuję :)
    cmokasy :)tak na marginesie


    sobota była bardzo miła;)

    OdpowiedzUsuń