poniedziałek, 9 czerwca 2008

Soap Opera vol. 29

Zasłyszałem jakiś czas temu w domu koniec rozmowy telefonicznej, późnym wieczorem: Tak, kotku... Wiem. Zobaczymy. Ja Ciebie też. Pa pa... - dobranoc.
Brzmi tak cholernie znajomo... Wzbudziło we mnie przedziwne poczucie, że oboje jesteśmy uwięzieni w jakiejś nie-swojej już rzeczywistości. Jakby powstrzymywani przez wyrzut sumienia, brak odwagi, chory test wytrzymałości, potrzebę dokończenia zupełnie nieokreślonych spraw (wybrać dowolne). Niby nic, ale o ile łatwiej jest wtedy "odmierzać wiarę w cuda".
Chciałoby się powiedzieć: Zasłyszeć to: przedziwne. Usłyszeć: bezcenne.
Nie tylko "zasłyszałem".

21 komentarzy:

  1. ,,,,,,,,,,,,,,,,,,9 czerwca 2008 13:40

    mam nadzieję że moja droga już nigdy nie rozejdzie się jak włos na końcówkach ....

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz - mimo wszystko - trudno to uznać za coś "naturalnego" - choć większość z nas lubi tak o tym mówić lub myśleć o tym w ten sposób.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli po części czujesz sie mniej winny prawda?
    Choć pewnie cholernie przykro mimo wszystko....
    Miłej nocki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście trochę tak to działa. Coś jak specyficzne rozgrzeszenie - ideologia, której nie będę musiał dorabiac, zeby się lepiej poczuc - bo sama się dorabia w miarę upływu czasu. Wolę o tym myślec jak o "dziwnym" uczuciu - dosc mam tych "przykrych"...
    (powodzenia w znoszeniu jutrzejszych upałów :) )

    OdpowiedzUsuń
  5. Silne uczucia się uwalniają.
    Podobnie jest z działaniami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo jedno jest następstwem drugiego. Przynajmniej zazwyczaj.

    OdpowiedzUsuń
  7. lepiej zasłyszeć,usłyszeć niż sie domyślać lub co gorsza żyć złudzeniami....ja chyba wolałabym w ten sposób tylko ze te chyba...

    OdpowiedzUsuń
  8. Najgorsze jest domyślanie się, dorabianie sobie ideologi. Wolę prosto z mostu.

    OdpowiedzUsuń
  9. ,,,,,,,,,,,,,,,,,,13 czerwca 2008 06:17

    właśnie ostatnio mam wrażenie że ludzie spoza rodziny żyją złudzeniami niedomówieniami i sztuczną życzliwością ... dlatego może żyję w zamkniętej klatce ... bo to mi niepotrzebne ....
    z moją szczerością czasem nie da się życ ....
    jak mam kłamac wolę nic nie mówic .....

    OdpowiedzUsuń
  10. To taki układ - bardziej niedomówienie niż kłamstwo. Niema zgoda obu stron. Nie mam pretensji - tylko tak dziwnie to brzmi...

    OdpowiedzUsuń
  11. ,,,,,,,,,,,,,,,,,,14 czerwca 2008 17:18

    http://pl.youtube.com/watch?v=Db65ZsVsLWo

    a co tam se pośpiewamy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. puk puk jak się masz?

    mysliuczesane

    OdpowiedzUsuń
  13. To chyba za trudne pytanie...

    OdpowiedzUsuń
  14. ,,,,,,,,,,,,,,,,,,20 czerwca 2008 03:45

    czasem to co w życiu trudne po czasie okazuje się zbyt proste .. w zastosowaniu .....
    pozdrawiam Cię ciepło ....

    Cal .. kaj to się no dyskutuje u Ciebie ?

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie dajesz nowych notek:(
    Jakbyś chciał to zapraszam do siebie.Założyłam bloga:)
    ja-martiqa.blog.onet.pl
    Pozdrawiam!

    p.s. i znów zmienili tu zasady ajćć!!nie mogę wejść z poczty gazeta....więc wchodzę jako gość

    Marta

    OdpowiedzUsuń
  16. Allpha - tak zawsze jest. To się nazywa doświadczenie życiowe. A może tylko ja tak mam? Cholera wie...
    Marta - miło że będzie można cie poczytać :) U CIEBIE a nie tylko u kogoś innego.

    OdpowiedzUsuń
  17. nioo zobaczymy co wyjdzie z tego pisania....
    Nie wiesz czemu teraz znów zmienili tu zasady?
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmm.. O ile wiem - nie było żadnych zmian w sposobie logowania..

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie tez żadnych zmian na blogerze...witam poniedzialkowo z kawa w reku i letnim deszczem za oknem jakos tak melancholijnie tydzień sie zaczyna....

    dzień dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja dopiero wstałem... Faktycznie zbiera sie na deszcz - chociaz u mnie 26 stopni. Też pozdrawiam z kawą. Wypadałoby chyba zebrać się do pracy...

    OdpowiedzUsuń