
To jest szlafrok. Męski - wbrew pozorom. Prezent. Założyłem go i czuję się stary. Zaczęły mnie cieszyć takie drobne rzeczy... - jak uczucie założenia na siebie szlafroka, który jest wyjątkowo miękki i przyjemny. Dotknięcie go ciałem jest jak pogłaskanie małego królika. Wyjątkowo trafiony element garderoby, który lubię. Czuję się naprawdę przyjemnie.
I jeszcze TO na dokładkę - równie miękkie...
Muszę być straszliwie spragniony skoro zwykły szlafrok tak na mnie działa. Ciekawe czego mi brak najbardziej.
wtorek, 4 listopada 2008
Wieczorem
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Xres nie starzejesz się, Ty niewieściejesz. W sumie jak tu nie ulec kobiecym hormonom jak same kobiety na blogu i jeszcze jedna zapodała Ci taką muzykę ;)
OdpowiedzUsuńP.S. Zwracam się z gorącą i uprzejmą petycją. Czy dałoby się znieść tą weryfikację słowna przeciwko spamowi, bo przyznaje, że z lekka wzburza moje hormony ;) Ale oczywiście to moje skromne pytanie, nie muszace się spotkac z aprobatą gospodarza :)
Faktycznie - poczułem się "zniewieściale" przez moment... Ale wiesz - niejaka Fikcja kiedyś napisała mi, że mylę uczuciowość ze słabością. Miała cholerną rację. Dlatego bez skrupułów opatulam się nowym szlafrokiem - i zdejmuję weryfikacją obrazkową :) Nie ma sensownych dla niej powodów jak na razie.
OdpowiedzUsuńCholera, mam pecha w związku z Tobą Mojra :) Od rana mnie męczy HideAndSeek...
OdpowiedzUsuńCzyli cierpimy na to samo a propos uczuciowości postrzeganej jako słabość. W sumie chłopców wychowuje się w takim przekonaniu, ale ja to powinnam uznac za swój atut. A jednak mam podejście męskie ;)
OdpowiedzUsuńXres ze mną w związku nie możesz mieć pecha. Ja jestem stworzona do kochania, więc mógłbyś miec wyłącznie szczęście ;)
PS. Dziękuję Ci za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby, przyczynisz się do zredukowania ilości odcisków przyczyniając się do zmniejszenia uderzeń w klawiaturę ;D
Szczęście to on już ma.
OdpowiedzUsuńW to nie wątpię :) A moje słowa to był tylko żart.
OdpowiedzUsuńTeż nie wątpię. Ale są słowa na które trzeba zareagować. Nawet jeśli się rozumie. Że to żart.
OdpowiedzUsuńRozumiem :) Czasem szybiej piszę (mówię) niż pomyślę jak to zabrzmi.
OdpowiedzUsuńSpragniony Panie Xres,
OdpowiedzUsuńwszystko co miękkie i przyjemne cieszy, w dodatku jesli mozna to dotknąć. w tym sensie to ja zawsze spragniona.
a swoją drogą to zabawne,że szlafrok pokutuje w naszych umysłach, jako atrybut starej PRLowskiej zamożności, stać na niego było nielicznych i to pewnie tych wiekowych. Czy to nie wlasnie ten syndrom lat minionych? Bo slyszalam kilka opinii na temat szlafroka, większość wlasnie takich.
Nie mam właściwie takiego syndromu... Może jestem za młody i nie przesiąkłem kiedyś. Ale faktycznie - nie znam nikogo kto chodzi w szlafroku - to niemodne :)
OdpowiedzUsuńAcha - do tej pory miałem szorstki szlafrok :))
OdpowiedzUsuńa ja chodzę w cieplutki szlafroku. Czasem nawet na ubranie zimą go zakładam :) Uwielbiam chodzić w nim.
OdpowiedzUsuńMojra - zaryzykuję stwierdzenie, że ten mój jest lepszy (przyjemniejszy i cieplejszy) :)
OdpowiedzUsuńNo na takiego wygląda, przyznaję :0 Ale chyba lubię celebrować sobotę i niedzielę w szlafroku :D
OdpowiedzUsuńA wiesz, że kiedy się go założy to HideAndSeek brzmi inaczej?
OdpowiedzUsuńWrzucę dzisiaj nowy utwór, może Ci się spodoba :) A z H&S spróbuję dzisiaj w szlafroku :)
OdpowiedzUsuńKolejny link czeka na odkrycie :)
OdpowiedzUsuńhttp://mbmartin.wrzuta.pl/audio/hNPX5Be8UL/imogen_heap_and_tiesto_-_hide_and_seek_dj_tiesto_remix
OdpowiedzUsuńtroszkę inaczej ;)
to nie kwestia wieku, tylko pewnych "symboli" lat minionych. jak ocet na pólkach.
OdpowiedzUsuńale może to faktycznie zbyt dogłębny komentarz.
to nie kwestia wieku, tylko pewnych "symboli" lat minionych. jak ocet na pólkach.
OdpowiedzUsuńale może to faktycznie zbyt dogłębny komentarz.
Mojra - "przewentylowałem" (tradycyjnie) sieć w poszukiwaniu przeróżnych informacji o I.H. i przesłuchałem różne wersje i covery tego konkretnego kawałka. Tiesto (nie znajduje u mnie generalnie uznania) wykonał wersję wręcz obraźliwą dla tego kawałka. Zupełnie mi nie pasuje... Zresztą - ponieważ czasem włączam techno w przypływie szaleństwa - zauważyłem, że niewiele rzeczy mu się udało. Wyjątkiem może być (tylko i wyłącznie albumowa wersja) kawałek który zbudował na motywie Adagio for Strings S. Barbera, bo tu naprawdę ciekawie podszedł do tematu.
OdpowiedzUsuńAnyway - jeśli nigdy nie miałaś serca do takiego działu jak "twórcy techno" to zainteresuj się przystojnym panem kryjącym się pod pseudonimem ATB. Pomiń jego hiciory, które wałkują w radio i przejdź do takich kawałków jak Peace Illusion, Circular Symmetry czy Beautiful Worlds... Dobre w szlafroku w niedziele :)
By - nie widzę tego jako symbol lat minionych. Może faktycznie nie jest to kwestia wieku, ale na pewno doświadczeń (które przyrastają z wiekiem - i to miałem na myśli). Nieporównywalnie większym symbolem jest wspomniany ocet na półkach. Zresztą pamiętam "kartki" na produkty deficytowe - biegałem do sklepu po cukier w tamtych czasach :) Ale szlafrok... - to co innego. Może dlatego że pochodzę z małego miasta a moi rodzice byli wtedy warstwą minimalnie lepiej wykształconych od otoczenia osobników - szlafrok nie był jednak ich "atrybutem". Kurcze - jak tak pomyślę... to NIKT w mojej rodzinie nigdy nie chodził w szlafrokach :) Dopiero ja - ale to daje mi (może złudne) poczucie, że mimo pamiętania tamtych czasów - należę do innego pokolenia. Tego młodszego :)
A jaka reakcja na Goodbye?
OdpowiedzUsuńczujesz,że należysz do tego młodszego pokolenia. no wlasnie. do tego zmierzałam. że to pokutujące niepotrzebnie skojarzenie szlafroka ze starością.
OdpowiedzUsuńno to hop! w szlafrok:)
i pozdrawiam
Mojra - nie wiem... nie przemówiło do mnie w jakiś niezwykły sposób. Fajne, ale nie jest to kawałek, do którego będę wracał. Bardzo szybko się zużyje...
OdpowiedzUsuńBy - :))) Pozdrawiam z uśmiechem :)
Rozumiem :) W sumie musisz "odchorować" Hide and Seek :)
OdpowiedzUsuńto ja się ładnie ukłonię i spadam:)
OdpowiedzUsuńXres mam nadzieję , że masz jakiś taki dobry ten weekend:)
Nie jest zły. Choć bezpłciowy :)
OdpowiedzUsuńNo ja mam nadzieję, że nie jest ci obojętne bez jakiej płci. Przypomniał mi się taki cytat:
OdpowiedzUsuń"-Uprawia pan seks z kobietami? Albo z mężczyznami? Wszystko jedno..
-To może panu jest wszystko jedno!"
;D
Nie jest mi obojętne :) Ale nie liczę na płeć przeciwną bo jestem realistą - ani na płeć tożsamą bo jestem hetero (nie mylić z "hero").
OdpowiedzUsuńA coś jest złego z hero? :)
OdpowiedzUsuńPrzy hero można stracić życie - wtedy bycie hetero już nie ma znaczenia.
OdpowiedzUsuńHahaha. Służne spostrzeżenie. Faktycznie nie fajnie być hero.
OdpowiedzUsuń