wtorek, 4 listopada 2008

Wieczorem


To jest szlafrok. Męski - wbrew pozorom. Prezent. Założyłem go i czuję się stary. Zaczęły mnie cieszyć takie drobne rzeczy... - jak uczucie założenia na siebie szlafroka, który jest wyjątkowo miękki i przyjemny. Dotknięcie go ciałem jest jak pogłaskanie małego królika. Wyjątkowo trafiony element garderoby, który lubię. Czuję się naprawdę przyjemnie.
I jeszcze TO na dokładkę - równie miękkie...
Muszę być straszliwie spragniony skoro zwykły szlafrok tak na mnie działa. Ciekawe czego mi brak najbardziej.

32 komentarze:

  1. Xres nie starzejesz się, Ty niewieściejesz. W sumie jak tu nie ulec kobiecym hormonom jak same kobiety na blogu i jeszcze jedna zapodała Ci taką muzykę ;)

    P.S. Zwracam się z gorącą i uprzejmą petycją. Czy dałoby się znieść tą weryfikację słowna przeciwko spamowi, bo przyznaje, że z lekka wzburza moje hormony ;) Ale oczywiście to moje skromne pytanie, nie muszace się spotkac z aprobatą gospodarza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie - poczułem się "zniewieściale" przez moment... Ale wiesz - niejaka Fikcja kiedyś napisała mi, że mylę uczuciowość ze słabością. Miała cholerną rację. Dlatego bez skrupułów opatulam się nowym szlafrokiem - i zdejmuję weryfikacją obrazkową :) Nie ma sensownych dla niej powodów jak na razie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cholera, mam pecha w związku z Tobą Mojra :) Od rana mnie męczy HideAndSeek...

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli cierpimy na to samo a propos uczuciowości postrzeganej jako słabość. W sumie chłopców wychowuje się w takim przekonaniu, ale ja to powinnam uznac za swój atut. A jednak mam podejście męskie ;)
    Xres ze mną w związku nie możesz mieć pecha. Ja jestem stworzona do kochania, więc mógłbyś miec wyłącznie szczęście ;)

    PS. Dziękuję Ci za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby, przyczynisz się do zredukowania ilości odcisków przyczyniając się do zmniejszenia uderzeń w klawiaturę ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. W to nie wątpię :) A moje słowa to był tylko żart.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też nie wątpię. Ale są słowa na które trzeba zareagować. Nawet jeśli się rozumie. Że to żart.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozumiem :) Czasem szybiej piszę (mówię) niż pomyślę jak to zabrzmi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Spragniony Panie Xres,
    wszystko co miękkie i przyjemne cieszy, w dodatku jesli mozna to dotknąć. w tym sensie to ja zawsze spragniona.
    a swoją drogą to zabawne,że szlafrok pokutuje w naszych umysłach, jako atrybut starej PRLowskiej zamożności, stać na niego było nielicznych i to pewnie tych wiekowych. Czy to nie wlasnie ten syndrom lat minionych? Bo slyszalam kilka opinii na temat szlafroka, większość wlasnie takich.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam właściwie takiego syndromu... Może jestem za młody i nie przesiąkłem kiedyś. Ale faktycznie - nie znam nikogo kto chodzi w szlafroku - to niemodne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Acha - do tej pory miałem szorstki szlafrok :))

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja chodzę w cieplutki szlafroku. Czasem nawet na ubranie zimą go zakładam :) Uwielbiam chodzić w nim.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mojra - zaryzykuję stwierdzenie, że ten mój jest lepszy (przyjemniejszy i cieplejszy) :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No na takiego wygląda, przyznaję :0 Ale chyba lubię celebrować sobotę i niedzielę w szlafroku :D

    OdpowiedzUsuń
  14. A wiesz, że kiedy się go założy to HideAndSeek brzmi inaczej?

    OdpowiedzUsuń
  15. Wrzucę dzisiaj nowy utwór, może Ci się spodoba :) A z H&S spróbuję dzisiaj w szlafroku :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolejny link czeka na odkrycie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. http://mbmartin.wrzuta.pl/audio/hNPX5Be8UL/imogen_heap_and_tiesto_-_hide_and_seek_dj_tiesto_remix

    troszkę inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. to nie kwestia wieku, tylko pewnych "symboli" lat minionych. jak ocet na pólkach.
    ale może to faktycznie zbyt dogłębny komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  19. to nie kwestia wieku, tylko pewnych "symboli" lat minionych. jak ocet na pólkach.
    ale może to faktycznie zbyt dogłębny komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mojra - "przewentylowałem" (tradycyjnie) sieć w poszukiwaniu przeróżnych informacji o I.H. i przesłuchałem różne wersje i covery tego konkretnego kawałka. Tiesto (nie znajduje u mnie generalnie uznania) wykonał wersję wręcz obraźliwą dla tego kawałka. Zupełnie mi nie pasuje... Zresztą - ponieważ czasem włączam techno w przypływie szaleństwa - zauważyłem, że niewiele rzeczy mu się udało. Wyjątkiem może być (tylko i wyłącznie albumowa wersja) kawałek który zbudował na motywie Adagio for Strings S. Barbera, bo tu naprawdę ciekawie podszedł do tematu.
    Anyway - jeśli nigdy nie miałaś serca do takiego działu jak "twórcy techno" to zainteresuj się przystojnym panem kryjącym się pod pseudonimem ATB. Pomiń jego hiciory, które wałkują w radio i przejdź do takich kawałków jak Peace Illusion, Circular Symmetry czy Beautiful Worlds... Dobre w szlafroku w niedziele :)

    By - nie widzę tego jako symbol lat minionych. Może faktycznie nie jest to kwestia wieku, ale na pewno doświadczeń (które przyrastają z wiekiem - i to miałem na myśli). Nieporównywalnie większym symbolem jest wspomniany ocet na półkach. Zresztą pamiętam "kartki" na produkty deficytowe - biegałem do sklepu po cukier w tamtych czasach :) Ale szlafrok... - to co innego. Może dlatego że pochodzę z małego miasta a moi rodzice byli wtedy warstwą minimalnie lepiej wykształconych od otoczenia osobników - szlafrok nie był jednak ich "atrybutem". Kurcze - jak tak pomyślę... to NIKT w mojej rodzinie nigdy nie chodził w szlafrokach :) Dopiero ja - ale to daje mi (może złudne) poczucie, że mimo pamiętania tamtych czasów - należę do innego pokolenia. Tego młodszego :)

    OdpowiedzUsuń
  21. czujesz,że należysz do tego młodszego pokolenia. no wlasnie. do tego zmierzałam. że to pokutujące niepotrzebnie skojarzenie szlafroka ze starością.

    no to hop! w szlafrok:)
    i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Mojra - nie wiem... nie przemówiło do mnie w jakiś niezwykły sposób. Fajne, ale nie jest to kawałek, do którego będę wracał. Bardzo szybko się zużyje...
    By - :))) Pozdrawiam z uśmiechem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Rozumiem :) W sumie musisz "odchorować" Hide and Seek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. to ja się ładnie ukłonię i spadam:)
    Xres mam nadzieję , że masz jakiś taki dobry ten weekend:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie jest zły. Choć bezpłciowy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. No ja mam nadzieję, że nie jest ci obojętne bez jakiej płci. Przypomniał mi się taki cytat:

    "-Uprawia pan seks z kobietami? Albo z mężczyznami? Wszystko jedno..
    -To może panu jest wszystko jedno!"

    ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie jest mi obojętne :) Ale nie liczę na płeć przeciwną bo jestem realistą - ani na płeć tożsamą bo jestem hetero (nie mylić z "hero").

    OdpowiedzUsuń
  28. A coś jest złego z hero? :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przy hero można stracić życie - wtedy bycie hetero już nie ma znaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  30. Hahaha. Służne spostrzeżenie. Faktycznie nie fajnie być hero.

    OdpowiedzUsuń