czwartek, 7 października 2010

Matka prawdę ci powie


- Może byś rozdzielność majątkową zrobił, bo źle to wygląda...
- Nie mam głowy do tego - tyle teraz tego wszystkiego... Sama widzisz.
- Przekabaci ci dziecko i zobaczysz. Ja się dopytam jeśli mnie upoważnisz.
- W jakim sensie upoważnię??
- No jeśli nie będziesz miał nic przeciwko temu to dopytam znajomą z Sądu Rejonowego.
- Zapytaj jak będziesz miała okazję - może i faktycznie... Na obecną chwilę nie wiedziałbym, jak się do tego zabrać.
- Kij jej w oko jak taka jest. Ale pracujesz tyle i potem gówno będziesz miał. I dziecka szkoda, bo go przerobi na "swoje"...
- Pieniądze są pośrednie w tym, nas spotyka.
- Ja się lepiej zapytam.

Tak oto filozofem zostałem.

4 komentarze:

  1. jakie to smutne
    i zawsze w tle pokazują się pieniądze

    a dziecko ma pewnie już swoje lata i to co myśli to myśli

    OdpowiedzUsuń
  2. hm... zrób tak jak czujesz... czasami dobre rady wychodzą nam bokiem....

    OdpowiedzUsuń
  3. To bardzo osobiste sprawy. Ale...temat nie jest mi obcy. Tyle, że konfiguracja inna.

    OdpowiedzUsuń
  4. to ja też zrobię ... biorę psa i w pisdu

    OdpowiedzUsuń