poniedziałek, 20 października 2008

Grey's Anatomy

Kiedy spędzasz z kimś życie...
Czasem macie razem dzieci, itd...

Myślisz, że zawsze będziesz czuć ten rodzaj miłości.

Ale małe fragmenty naszej osobowości są codziennie odrywane...

Przez drugiego człowieka...

Potem już sam pozbawiasz się kolejnych fragmentów, żeby pasować do tego drugiego człowieka...

A potem, pewnego dnia, patrzysz w lustro.
I nawet nie wiesz już kim jesteś.

-Grey's Anatomy-

Chyba oglądam za dużo seriali obyczajowych.
Powinienem oglądać Gwiezdne Wojny.
Przecież lubię Gwiezdne Wojny.

36 komentarzy:

  1. chyba,że masz tak silną osobowość i zaczyna się walka. to to co opisales psychologia sprytnie nazwali kompromisem.
    a w gwiezdych wojnach panowie maja dluuuugie miecze. więc czemu nie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Małżeństwo to jeden wielki kompromis. Tak powiedziała mi kiedyś moja babcia. Miała cholerną rację. Kurewską, zajebistą rację. Ona zawsze ustępowała przed dumnym i bezprecedenswym dziadkiem. Ale kompromis nie jest zły - ja jestem człowiekiem "mediacji". Jestem tym, który ustępuje. Albo tak mi się tylko zawsze wydawało. W każdym razie - już się zmęczyłem. Ja też mam miecz świetlny :) "Otworzyłem" go - i wcale nie jest tak strasznie jak myślałem.

    OdpowiedzUsuń
  3. zmęczenie, granicę, czy inaczej to nazwać - kazdy przechodzi po swojemu. żadnych Wujków Dobra Rada w tych kwestiach.
    ps. no oczywiscie,że nie jest strasznie. Strach ma tylko duże oczy:) a może zamiast oczu coś innego ma duże. miecz np.

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm.. ja od pewnego czasu gdy patrzę w lustro to widzę siebie taką znajomą, prawdziwą, właściwą. Inna niz kiedyś ale jakby bliższą. Czas nie musi działać na naszą niekorzyść, z czasem można odkryć siebie takiego jakim jesteśmy.

    tego Ci życzę

    OdpowiedzUsuń
  5. A "Gwiezdnych wojen" nie oglądam. Jestem już dużym chłopcem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. cóż nie wypełni się zgodzę , aby siebie utracić w nieszczęściu trzeba się poświecić bez świadomości ...
    jeżeli robisz to z poczuciem szczęścia siebie nie stracisz...
    a po to mamy fotografię żeby gębę swą zapamiętać;)
    metaforycznie ...
    ps.ścięłam bo chciałam odrosną ;)
    pss.srał na to pies jak nikomu nie potrzebne są ...
    mnie tym bardziej ...
    psss.pogubiłeś się ?czy to o mnie że tak skromnie a może o nas?nas w oddzielnym słowa znaczeniu ...
    pssss to ja cicho się podkradłam, .. -)

    OdpowiedzUsuń
  7. a i jeszcze zeżarłam całą czekoladę , przytyłam 2 kg i mam to w dupie:)głęboko ...
    baaaaaaaardzo :)że czekolady nie widać...
    a kompromis to kompromis jedynie babcia chyba nie szła na kompromis a na św,ugodę ...
    ja mam dosyć czego?
    a tego żeby wciąż zadowalać się ochłapami i iść na ugodę w imię niczyje ...:)to tyle :)z radia ... zrrs nie wiem czamu -)
    pewnie to ta herbata z wkładem ;l
    się układa ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Allpha - ja piję Metaxę dziś (dostałem - żeby nie było że alkoholik i sam sobie kupiłem :) ). Bez herbaty - to fantastyczny alkohol. Jak 100 lampek czerwonego wina wypite w jednym łyku...
    Wiesz co - ja nie mam nic przeciwko temu żeby porwać się "na kawałki" dla kogoś. Naprawdę. Tylko potem, kiedy czasem okazuje się, że może nie było warto - jest taki niesmak... I jakoś tak przykro... Nawet miecz świetlny z Gwiezdnych Wojen nie pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ania -> nie wiem co chcesz mi powiedzieć - patrzę przez TWÓJ pryzmat. Do czego doszłaś i jakim sposobem, że mówisz mi takie rzeczy?

    OdpowiedzUsuń
  10. e to może start trek?
    czy jak się to tam pisze?może one pomogą ...
    ps.co do walania się w kawałkach masz rację ... tylko niech chociaż ktoś powie dziękuję;)
    idę bom głodna ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja błagam tylko nie o dłuuugich mieczach i otwieraniu ich, już nie mówiać w czym się trzyma przeważnie miecze ;P

    Co do miłości dochodzę do innej jej definicji niż ta ogólnie przyjęta. Przemawia ona przeciwko małżeństwu, ale przynajmniej jest szansą na zachowanie szacunku między dwojgiem ludzi i dla samych siebie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Allpha - oni tam w startreku tylko uszy mieli długie co-po-niektórzy... Nic poza tym. Żadnego pożytku by nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widze Mojra, że i Tobie się kojarzy. Mnie to się dziś WSZYSTKO kojarzy :) Tak mi od wczoraj zostało.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czochraniec (Tapir) z bawarką i kiedyś fajką, któremu Wszystko wszystko się kojarzy.
    Allpha już mnie zdiagnozowała ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. Bez fajki? Eee tam. Znasz to powiedzenie o porannej kawie i papierosie?

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie powiem. To "brzydka" opowieść ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. I tak już wszyscy wiedząc, że zboczony jesteś. Choć w sumie dwie kobiety tu nie mniej od Ciebie ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja jedynie powiem , że dzisiejszy sen śnił mi się w różnych wydaniach ...
    i kurcze pora go chyba spełnić to się nie będzie śnił?

    Mojra czochraniec to zawsze ja byłam ale czułam się w tym samotna więc mam teraz Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Już zrozumiałam i powiedzmy, że pogodziłam się z tym, że uchodzisz tutaj za prekursorkę artystycznego nieładu (żeby nie był) na głowie. Cóż starszym ludziom trzeba ustępować ;D Hihihi, ale zart mi się udał ;)

    No nie jesteś sama, nie jestem. Nawet sny mamy podobne.

    kod:horre (jakaś aluzja do mnie?!Wrrrr)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mojra hahahhahahahha
    e bo ja czasem chciałabym Wam "wszystko "naraz powiedzieć i dogodzić .. ee ee znowu jakoś tak seksualnie wyszło :)
    ale weryfikacja jak najbardziej jak najbardziej Kochana;)

    nie no tak na marginesie nic nie poradzę na to , że mimo chaosu to coś tam się tli ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. a to jeszcze raz ja na blogu pewnej Pani przeczytałam zajebisty temat
    "kobiety oglądają porniola do końca bo mają nadzieję , że skończy się ślubem "
    czysta ironia;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Allpha - "dogodzić"... Interesujące :)) A ten tekst o pornolach właśnie gdzieś widziałem "biegając" po blogach... Ironiczny :)

    Mojra - nie zdążyłem wyczuć Twojego stopnia "urazy" - dlatego się wzbraniam przed opowiadaniem. To nic zboczonego jednakowoż. Pewna "szpilka" opowiadała mi jak to ktoś powiedział wyciągając papierosa do kawy: "No dobra - to ja zapalę sobie bo jeszcze kawa pomyśli że ją świnia pije..." :))
    Uważam że to świetny tekst - od tego czasu sam stosuję go w luźnym towarzystwie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja chyba granicę "brzydkości" to mam daleko ;P No i zgadzam się z Tobą - udany tekst :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Znowu pokazujesz mi język (:P)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cholera, sam wychodzi :) Znowu chciał ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja nie wiem co macie z tymi językami zapalenie migdałów?

    rekingl

    OdpowiedzUsuń
  27. a ja myślałam , że mięsień??????/
    ale żyłam widocznie w nieświadomości:)
    dzień dobry:)

    OdpowiedzUsuń
  28. A widzisz :))
    Dzień dobry. Cofnij zegarek :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Gdyby nie te blogi zyłabym w niedalekiej, ale przyszłości "za godzinę" ;P

    OdpowiedzUsuń
  30. kod; koolog

    Czy to osoba, która bada kolegów i koleżanki? takie zabawy to w dzieciństwie, choc cholera wie co tam ludzie w sypialniach wyrabiają ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Osoba badająca kolegów i koleżanki to "zoolog".

    OdpowiedzUsuń
  32. to teraz jasne, co znaczy zoofilia ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. Zoofilia to szkoła przecież :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Chodzący słownik z Ciebie ;) Po co ja korzystam z Onetu.

    OdpowiedzUsuń