Jeśli nie masz pojęcia co ze sobą zrobić - idź na łyżwy. Koniecznie. Warto się też przewrócić choć raz.
Łyżwy są lepsze niż alkohol.
niedziela, 4 stycznia 2009
Kocham łyżwy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Jeśli nie masz pojęcia co ze sobą zrobić - idź na łyżwy. Koniecznie. Warto się też przewrócić choć raz.
Łyżwy są lepsze niż alkohol.
Zostanę przy alkoholu:)
OdpowiedzUsuńDla bezpieczeństwa czy z lenistwa? ;)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie dla bezpieczeństwa. Wszelkie sporty zimowe uknuły spisek, żeby mnie wykończyć więc omijam je szerokim łukiem:)
OdpowiedzUsuńoj! jechałam właśnie tuż obok lodowiska, to Twoje kuszenie pobudza mnie ;) do tego wypadu jeszcze bardziej hehehe :)
OdpowiedzUsuńrzeczywiście mam ochotę się wyszaleć na łyżwach w takt muzyki bardzo bardzo
W sobotę byłam na lodowisku. Też kocham łyżwy:-)Tobie też wydzielają się podczas jazdy endorfiny?:-)
OdpowiedzUsuńAnge - śmiało! Naprawdę warto - oczywiście najlepiej w towarzystwie. Jak ja jeździłem to puszczali dużo Stinga i P. Gabriela - tym lepiej mi było... :)
OdpowiedzUsuńPtaszka - właśnie - wiesz, to chyba w tym cała rzecz :) Też tak mam! Dlatego jest mniej ważne JAK się jeździ i Z KIM. I jeszcze leciał jeden z moich ulubionych kawałków: Love to be loved ;)
w sobotę pofrunę jak nic :D
OdpowiedzUsuńa u nas grają tylko umc! umc! ale do jazdy też pasi ;) Tobie rzeczywiście było pod tym względem lepiej :)
to ja wolę na basen albo sanki:)
OdpowiedzUsuńkiedyś jeździłam świetnie ale może dlatego że jako dzieci mamy więcej odwagi i nieświadomości:)
Petera Gabriela? To wolno sunąłeś. Ja jeżdżę w rytmie "I Will Survive";-)
OdpowiedzUsuńhttp://pl.youtube.com/watch?v=ZBR2G-iI3-I
eee tam. lepszy niz alkohol to jest seks.
OdpowiedzUsuńAnge - też się wybieram w sobotę :))))
OdpowiedzUsuńAllpha - ale lodowisko to taki basen. Tyle że zamarznięty :)
Ptaszka - tak, tegoż właśnie. Nie tak znowu wolno - ja się staram jeździć nie jak przy jeździe figurowej tylko dużo bardziej zamaszystymi ruchami :) Jak panczenista - o, to dobre określenie. Nawet nokturny Chopinowskie pasują :)
By - trudno się nie zgodzić z tą teorią, ale o łyżwy u mnie ZDECYDOWANIE łatwiej niz o seks. Dlatego korzystam z łyżew ;)
Xres to powiedz to temu co skacze na główkę że to to samo:)
OdpowiedzUsuńHa! Hahahahahaha! Dobre :)
OdpowiedzUsuńJak tylko przestanie mi błyszczyk na ustach zamarzać a siatkówki w oczach się ścinać z mrozu też się wybiorę.
Jeżdżę stylem "macanie bandy" jednakowoż bardzo to lubię ;)
3 - To stanę przy bandzie ;)
OdpowiedzUsuńweź mnie nie podglądaj bo se chciałam no wiesz ... ;)
OdpowiedzUsuńto pojechaliście po tej bandzie wczoraj miałam dobrą lekturę...
Nawet przy tym?:-)
OdpowiedzUsuńhttp://pl.youtube.com/watch?v=Nzmp10Ym2bQ
( Piękny i piękne wykonanie)
Allpha - bawisz się statystykami? ;) Wal śmiało - znamy się nie od dziś :)
OdpowiedzUsuń(taa - śmierdzące tematy są takie ludzkie :) )
Ptaszka - ech... PRZEDE WSZYSTKIM przy tym :) Notabene jest w moich linkach (3 od dołu) - wolę to wykonanie, bardziej mnie "bierze" - nawet do łyżew ;)
Piękne wykonanie. Kiedyś popełniłam wpis na temat http://okiem-i-sercem.blog.onet.pl/2,ID316141672,index.html
OdpowiedzUsuńXres czy ja bawię się nie zależy mi .. na statystyce raczej na rozmowie ..
OdpowiedzUsuń