Dusza kochanka żyje w ciele kochanki
Katon Cenzor
Katon Cenzor
Cytuję sobie bezwiednie Fromma po raz kolejny. O pożądaniu. Jakoś często o tym myślę. Generalizuję i uszczególniam. Dywagacje bywają przyjemne i pozwalają czasem przetrwać - a czasem po prostu zabić czas.
Pociąg seksualny tworzy na krótko złudzenie związku, a jednak bez miłości „związek" ten pozostawia obcych równie daleko od siebie, jak byli przedtem – zdarza się niekiedy, że zaczynają się siebie wstydzić lub nawet nienawidzić; kiedy znikają złudzenia, dwoje ludzi zaczyna odczuwać wobec siebie chłód i obcość jeszcze wyraźniej niż uprzednio. Czułość nie jest bynajmniej, jak to utrzymywał Freud, sublimacją instynktu seksualnego; jest bezpośrednim wynikiem braterskiej miłości i istnieje zarówno w fizycznej, jak i w niefizycznej formie miłości.
Chyba zależy, co się czuje "później". A może zależy, co się czuje "przedtem"...?
Chcę zadbać o Ciebie. Zrobię to lepiej. Ale masz słuchać. Nie pożałujesz.
Chcę Ci wylizać stopy jak pies. A potem złapać za włosy, szarpnąć mocno i zerżnąć jak wredną sukę. Masz być na każde moje zawołanie. Bez gadania.
I co to niby znaczy?
Czuję psychiczne "dopełnienie". Zastanawiam się nad każdym "tak" lub "nie". Staram się dzielić przez 2 myśli i słowa, ale i tak nie wystarcza. Kiedy "każę" i "proszę" - to jedno i to samo. Dużo emocji. Bardzo dużo. Jak pomylony w zabawie w Master&Servant. Jestem obiema rolami. Zależy jaki zapach poczuję od Ciebie. Czuję Twój zapach, kiedy wyję.
tak ładnie zaplątałeś; kolejna noc bezsenna
OdpowiedzUsuńXres ...
OdpowiedzUsuńmiędzy każę a proszę jest różnica.
Przy proszę jest bardziej optymalna do spełnienia.
A mnie się tam śnią automaty i wrażenie dnia wcześniejszego ..
Pociąg seksualny .....
Q.. idę......
cicho tam
Pewnie wszystko zależy co się czuło przedtem ,co sie czuje w trakcie i co będzie się czuć później.W każdych tych momentach zapewne są inne pragnienia i inne odczucia.
OdpowiedzUsuńZastanawiasz się nad "tak" i nad "nie" Które wygrywa? lub przeważa?
Pierwsze zdanie które cytujesz, bardzo prawdziwe. Ktoś kto jest/był dla nas ważny, szczególnie w taki sposób, zostawia w nas cząstkę siebie.. na zawsze.
OdpowiedzUsuńAna
PS. osobiście wolę "proszę"
Blp -> zaplątałem... masz rację, mam nadzieję, że ktoś poza mną coś z tego rozumie
OdpowiedzUsuńCisza -> są takie chwile, kiedy miesza się wszystko w jednym naczyniu - każdy rodzaj "pociągu", seksualny, mentalny, fizyczny i psychiczny - jak go zwał tak go zwał... - to są naprawdę fantastyczne chwile, kiedy "wszystko staje się jednym" jak ktoś już kiedyś powiedział... Znasz dobrze te chwile, prawda? Ja zawsze wierzyłem i wierzę, że siła jest w emocjach - one są motorem wszystkiego. Rozsądek chętnie wkładam w cudzą dupę. Szczególnie w takich chwilach.
Marta -> nie zastanawiam się, w ogóle wtedy chyba nie myślę... :)
Ania -> a żebyś wiedziała, że na zawsze... "Proszę" i "każę" to... jedno i to samo - kiedy każę to tak naprawdę błagam. Wiem, że trudno to zrozumieć. Tym bardziej kobiecie.
Hmm teraz chyba wszystko bardzo zrozumiałam ,tym opisem do"cisza tam" Takie chwile śa piękne.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńkażda kobieta nawet jak sie nie przyznaje sama przed sobą ma takie marzenia dać sie sponiewierać zeszmacić a jak nie każda to na pewno spora cześć ja tez i owszem...tylko od marzeń do czynów dlugaaa droga...
OdpowiedzUsuńprzeważnie nawet nie oznacza tak :)
pisz za siebie, nie za wszystkie
OdpowiedzUsuńtaa teraz sie okaże ze wszytskie święte i duchem natchnione..zaznaczyłam bardzo wyraźnie ze nie wszystkie jak już czytać uważnie później szczekać anonimku :)
OdpowiedzUsuńnajpierw wrzasnęłaś że każda:)a nie każda, oj nie każda:)
OdpowiedzUsuńChodzę tutaj i tam i zaczybnam czuć się rozliczana z emocji. Nie że przez Was, ale czytane ostatnio teksty, komentarze nakazują otworzyć mi oczy. I co tym razem widzę? Samotność, która była przed nim, jeszcze większa z nim, wmawiając sobie zupełnie coś przeciwnego. A teraz dystans i obojętność. Ale, tak jest i wstyd...
OdpowiedzUsuńW tym tekście czuję dużo Twoich emocji, bardzo. A właściwie słyszę jakby krzyk...
Ja im bardziej milczę, tym głośniejszy jest mój krzyk.
...w takich chwilach liczy się "teraz" ... rozkładam otaczający świat na atomy... feria barw, dźwięków, zapachów...
OdpowiedzUsuńMiło czytać, dziękuję
Ann_
Ropucha/Anonim - nie ma o co bić "piany" - blog jest egocentrycznym zjawiskiem - mówię tylko o sobie. Ale też jednocześnie myślę, że w najspokojniejszej i "najświętszej" z kobiet znajdzie się chwila na kiedy nie ma ochoty na delikatność i czułość tylko na rżnięcie. Jeśli jednak nie znajduje się nawet jeden taki moment... - dzięki Boże że nie poznałem nigdy takiej.
OdpowiedzUsuńTak żeby być już całkiem szczerym i dotrzymać kroku potrzebie ekshibicjonizmy blogowego: uwielbiam suki w łóżku. Rasowe suki. I nie myl/nie mylcie tego z brakiem szacunku dla kobiet. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Moja suka mnie dopełnia. Jak psa.
Mojra -> tak, jest dużo emocji - również w samotności. Czasem to jest jak... wycie.
Ann_ -> taki moment - wszystkie potrzeby w jednej chwili. Każdemu się przydarza.
Ropucha -> zeszmacenie kojarzy mi się wyłącznie z brakiem szacunku, dlatego podobnie jak anonim nie mogę się pod tym podpisać.
OdpowiedzUsuńxRes -> ta świętość to pozory. Każda bywa! suką, o ile trafi na właściwego psa. Trudna sprawa.. na 33 lata mojego życia trafił mi sie tylko jeden dobry.. wyszłam za niego kiedyś ;)
Miłego poranka
Ana
szczerze rzekłszy ten język: suka, pies, szmata, rżnięcie jest straszny
OdpowiedzUsuń"Szmata" wśród tych 4 jest JEDYNYM niewłaściwym słowem.
OdpowiedzUsuńTo tylko słowa i znaczenia im nadane umownie. O co tyle krzyku? Święte oburzenie :) A wystarczy raz w życiu poprosić odpowiedniego faceta: "Zerżnij mnie", żeby zrozumieć o co Autorowi chodzi...
OdpowiedzUsuńJeśli nie macie takiego faceta i tyle odwagi, by wymówić "te straszne słowa", nie zrozumiecie. Szczerze współczuję
Ann_
amen :P:P:P
OdpowiedzUsuńa ja wam, kochane s. i sz:)ale to brzmi. nie?przykładam wagę do słów i takich szukam facetów:)niedelikatność mnie brzydzi.Jak bycie psem i suką.Bo kocham psy:)
OdpowiedzUsuńA ja lubię określenie "suka" zwłaszcza w kontekście seksualnym, w takim zwłaszcza nią być ;)
OdpowiedzUsuńAle faktycznie chyba pewne rzeczy trzeba doznać by zrozumieć znaczenie słowa i docenić :)
Nie chciałam pisać komentarza wcześniej- wolałam zobaczyć co inne kobiety o tym myślą.
OdpowiedzUsuńI cieszę się, widząc to co widzę. To znaczy, że nie jestem osamotniona w "bywaniu" suką.
Zgadzam się- potrzeba do tego odpowiedniego faceta, czyli miłości i gigantycznego pożądania w jednym ale tak naprawdę...
Tak naprawdę to moim zdaniem tylko znająca swoją wartość, pewna siebie i dumna kobieta może być w łóżku suką. Tylko wtedy nie odczuje dyskomfortu w odczucie "zginania się", ulegania... a wręcz przyniesie jej to nieopisaną przyjemność.
Oczywiście- jeśli tego chce.
amen
OdpowiedzUsuńJej Xres ale Ty to wyciskasz z nich komentarze ...
OdpowiedzUsuńnormalnie same suki:)super:)psi raj
OdpowiedzUsuńanonimowy Hahaha. Zabawna konkluzja, ale tak jakoś nawet wyszło ;D
OdpowiedzUsuńpieprzyć Fromma. pociąg seksualny tworzy związek. za braterstwo też dziekuję. brata już mam. rodzonego.
OdpowiedzUsuńBy
Heheh - faktycznie zabawna konkluzja. Ale ja wciąż myślę, że wiele tracisz nie znając tego uczucia...
OdpowiedzUsuńBy -> :)))))))))))
OdpowiedzUsuńTy też xresie tracisz nie znając palety innych uczuć:)Cóż, hedonizm nie jest moją receptą na życie. Nie muszę być na fali, wiesz obecnie jest taka ogólna psio-sucza tendencja, gdzie się nie ruszysz kupa psia.Metaforycznie.
OdpowiedzUsuńCzemu myślisz, że ich nie znam...?
OdpowiedzUsuńA hedonizm... - to niedobre określenie dla tego co chciałem powiedzieć. Przesadzone. Za często zmagam się z rzeczywistością. A wyrazem tego jest choćby fakt, że jest 7.30 a ja zajrzałem na bloga. Zamiast spać :)
Miłego dnia.
jeśli tak z rana zaglądasz do bloga, to znak że zmagasz się także z wirtualną rzeczywistością
OdpowiedzUsuńJa generalnie jestem dość... zabłąkany :)
OdpowiedzUsuńXres chyba obłąkany:)))
OdpowiedzUsuńdzień dobry
Też. Jedno wynika z drugiego :))
OdpowiedzUsuń(zobaczymy czy będzie "dobry" - no ale dzień-dobry)
Tak, wiem, że był w Polsce. To zbyt znane nazwisko, żeby tego nie przylukać:)
OdpowiedzUsuńXres, ty cały czas coś cytujesz:)
I teraz to już nie wiem, co myśleć...Bo ty cytaty facet jesteś! A niby tylko smażyć umiesz;)