czwartek, 28 sierpnia 2008

O duchu

Dusza kochanka żyje w ciele kochanki
Katon Cenzor

Cytuję sobie bezwiednie Fromma po raz kolejny. O pożądaniu. Jakoś często o tym myślę. Generalizuję i uszczególniam. Dywagacje bywają przyjemne i pozwalają czasem przetrwać - a czasem po prostu zabić czas.

Pociąg seksualny tworzy na krótko złudzenie związku, a jednak bez miłości „związek" ten pozostawia obcych równie daleko od siebie, jak byli przedtem – zdarza się niekiedy, że zaczynają się siebie wstydzić lub nawet nienawidzić; kiedy znikają złudzenia, dwoje ludzi zaczyna odczuwać wobec siebie chłód i obcość jeszcze wyraźniej niż uprzednio. Czułość nie jest bynajmniej, jak to utrzymywał Freud, sublimacją instynktu seksualnego; jest bezpośrednim wynikiem braterskiej miłości i istnieje zarówno w fizycznej, jak i w niefizycznej formie miłości.

Chyba zależy, co się czuje "później". A może zależy, co się czuje "przedtem"...?

Chcę zadbać o Ciebie. Zrobię to lepiej. Ale masz słuchać. Nie pożałujesz.
Chcę Ci wylizać stopy jak pies. A potem złapać za włosy, szarpnąć mocno i zerżnąć jak wredną sukę. Masz być na każde moje zawołanie. Bez gadania.

I co to niby znaczy?

Czuję psychiczne "dopełnienie". Zastanawiam się nad każdym "tak" lub "nie". Staram się dzielić przez 2 myśli i słowa, ale i tak nie wystarcza. Kiedy "każę" i "proszę" - to jedno i to samo. Dużo emocji. Bardzo dużo. Jak pomylony w zabawie w Master&Servant. Jestem obiema rolami. Zależy jaki zapach poczuję od Ciebie. Czuję Twój zapach, kiedy wyję.

35 komentarzy:

  1. tak ładnie zaplątałeś; kolejna noc bezsenna

    OdpowiedzUsuń
  2. Xres ...
    między każę a proszę jest różnica.
    Przy proszę jest bardziej optymalna do spełnienia.
    A mnie się tam śnią automaty i wrażenie dnia wcześniejszego ..

    Pociąg seksualny .....
    Q.. idę......

    cicho tam

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie wszystko zależy co się czuło przedtem ,co sie czuje w trakcie i co będzie się czuć później.W każdych tych momentach zapewne są inne pragnienia i inne odczucia.
    Zastanawiasz się nad "tak" i nad "nie" Które wygrywa? lub przeważa?

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze zdanie które cytujesz, bardzo prawdziwe. Ktoś kto jest/był dla nas ważny, szczególnie w taki sposób, zostawia w nas cząstkę siebie.. na zawsze.
    Ana

    PS. osobiście wolę "proszę"

    OdpowiedzUsuń
  5. Blp -> zaplątałem... masz rację, mam nadzieję, że ktoś poza mną coś z tego rozumie
    Cisza -> są takie chwile, kiedy miesza się wszystko w jednym naczyniu - każdy rodzaj "pociągu", seksualny, mentalny, fizyczny i psychiczny - jak go zwał tak go zwał... - to są naprawdę fantastyczne chwile, kiedy "wszystko staje się jednym" jak ktoś już kiedyś powiedział... Znasz dobrze te chwile, prawda? Ja zawsze wierzyłem i wierzę, że siła jest w emocjach - one są motorem wszystkiego. Rozsądek chętnie wkładam w cudzą dupę. Szczególnie w takich chwilach.
    Marta -> nie zastanawiam się, w ogóle wtedy chyba nie myślę... :)
    Ania -> a żebyś wiedziała, że na zawsze... "Proszę" i "każę" to... jedno i to samo - kiedy każę to tak naprawdę błagam. Wiem, że trudno to zrozumieć. Tym bardziej kobiecie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm teraz chyba wszystko bardzo zrozumiałam ,tym opisem do"cisza tam" Takie chwile śa piękne.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. każda kobieta nawet jak sie nie przyznaje sama przed sobą ma takie marzenia dać sie sponiewierać zeszmacić a jak nie każda to na pewno spora cześć ja tez i owszem...tylko od marzeń do czynów dlugaaa droga...
    przeważnie nawet nie oznacza tak :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pisz za siebie, nie za wszystkie

    OdpowiedzUsuń
  9. taa teraz sie okaże ze wszytskie święte i duchem natchnione..zaznaczyłam bardzo wyraźnie ze nie wszystkie jak już czytać uważnie później szczekać anonimku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. najpierw wrzasnęłaś że każda:)a nie każda, oj nie każda:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chodzę tutaj i tam i zaczybnam czuć się rozliczana z emocji. Nie że przez Was, ale czytane ostatnio teksty, komentarze nakazują otworzyć mi oczy. I co tym razem widzę? Samotność, która była przed nim, jeszcze większa z nim, wmawiając sobie zupełnie coś przeciwnego. A teraz dystans i obojętność. Ale, tak jest i wstyd...

    W tym tekście czuję dużo Twoich emocji, bardzo. A właściwie słyszę jakby krzyk...

    Ja im bardziej milczę, tym głośniejszy jest mój krzyk.

    OdpowiedzUsuń
  12. ...w takich chwilach liczy się "teraz" ... rozkładam otaczający świat na atomy... feria barw, dźwięków, zapachów...

    Miło czytać, dziękuję

    Ann_

    OdpowiedzUsuń
  13. Ropucha/Anonim - nie ma o co bić "piany" - blog jest egocentrycznym zjawiskiem - mówię tylko o sobie. Ale też jednocześnie myślę, że w najspokojniejszej i "najświętszej" z kobiet znajdzie się chwila na kiedy nie ma ochoty na delikatność i czułość tylko na rżnięcie. Jeśli jednak nie znajduje się nawet jeden taki moment... - dzięki Boże że nie poznałem nigdy takiej.

    Tak żeby być już całkiem szczerym i dotrzymać kroku potrzebie ekshibicjonizmy blogowego: uwielbiam suki w łóżku. Rasowe suki. I nie myl/nie mylcie tego z brakiem szacunku dla kobiet. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Moja suka mnie dopełnia. Jak psa.

    Mojra -> tak, jest dużo emocji - również w samotności. Czasem to jest jak... wycie.

    Ann_ -> taki moment - wszystkie potrzeby w jednej chwili. Każdemu się przydarza.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ropucha -> zeszmacenie kojarzy mi się wyłącznie z brakiem szacunku, dlatego podobnie jak anonim nie mogę się pod tym podpisać.
    xRes -> ta świętość to pozory. Każda bywa! suką, o ile trafi na właściwego psa. Trudna sprawa.. na 33 lata mojego życia trafił mi sie tylko jeden dobry.. wyszłam za niego kiedyś ;)
    Miłego poranka
    Ana

    OdpowiedzUsuń
  15. szczerze rzekłszy ten język: suka, pies, szmata, rżnięcie jest straszny

    OdpowiedzUsuń
  16. "Szmata" wśród tych 4 jest JEDYNYM niewłaściwym słowem.

    OdpowiedzUsuń
  17. To tylko słowa i znaczenia im nadane umownie. O co tyle krzyku? Święte oburzenie :) A wystarczy raz w życiu poprosić odpowiedniego faceta: "Zerżnij mnie", żeby zrozumieć o co Autorowi chodzi...

    Jeśli nie macie takiego faceta i tyle odwagi, by wymówić "te straszne słowa", nie zrozumiecie. Szczerze współczuję

    Ann_

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja wam, kochane s. i sz:)ale to brzmi. nie?przykładam wagę do słów i takich szukam facetów:)niedelikatność mnie brzydzi.Jak bycie psem i suką.Bo kocham psy:)

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja lubię określenie "suka" zwłaszcza w kontekście seksualnym, w takim zwłaszcza nią być ;)

    Ale faktycznie chyba pewne rzeczy trzeba doznać by zrozumieć znaczenie słowa i docenić :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie chciałam pisać komentarza wcześniej- wolałam zobaczyć co inne kobiety o tym myślą.
    I cieszę się, widząc to co widzę. To znaczy, że nie jestem osamotniona w "bywaniu" suką.

    Zgadzam się- potrzeba do tego odpowiedniego faceta, czyli miłości i gigantycznego pożądania w jednym ale tak naprawdę...

    Tak naprawdę to moim zdaniem tylko znająca swoją wartość, pewna siebie i dumna kobieta może być w łóżku suką. Tylko wtedy nie odczuje dyskomfortu w odczucie "zginania się", ulegania... a wręcz przyniesie jej to nieopisaną przyjemność.
    Oczywiście- jeśli tego chce.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jej Xres ale Ty to wyciskasz z nich komentarze ...

    OdpowiedzUsuń
  22. normalnie same suki:)super:)psi raj

    OdpowiedzUsuń
  23. anonimowy Hahaha. Zabawna konkluzja, ale tak jakoś nawet wyszło ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. pieprzyć Fromma. pociąg seksualny tworzy związek. za braterstwo też dziekuję. brata już mam. rodzonego.
    By

    OdpowiedzUsuń
  25. Heheh - faktycznie zabawna konkluzja. Ale ja wciąż myślę, że wiele tracisz nie znając tego uczucia...

    OdpowiedzUsuń
  26. Ty też xresie tracisz nie znając palety innych uczuć:)Cóż, hedonizm nie jest moją receptą na życie. Nie muszę być na fali, wiesz obecnie jest taka ogólna psio-sucza tendencja, gdzie się nie ruszysz kupa psia.Metaforycznie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Czemu myślisz, że ich nie znam...?

    A hedonizm... - to niedobre określenie dla tego co chciałem powiedzieć. Przesadzone. Za często zmagam się z rzeczywistością. A wyrazem tego jest choćby fakt, że jest 7.30 a ja zajrzałem na bloga. Zamiast spać :)

    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  28. jeśli tak z rana zaglądasz do bloga, to znak że zmagasz się także z wirtualną rzeczywistością

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja generalnie jestem dość... zabłąkany :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Xres chyba obłąkany:)))
    dzień dobry

    OdpowiedzUsuń
  31. Też. Jedno wynika z drugiego :))
    (zobaczymy czy będzie "dobry" - no ale dzień-dobry)

    OdpowiedzUsuń
  32. Tak, wiem, że był w Polsce. To zbyt znane nazwisko, żeby tego nie przylukać:)
    Xres, ty cały czas coś cytujesz:)
    I teraz to już nie wiem, co myśleć...Bo ty cytaty facet jesteś! A niby tylko smażyć umiesz;)

    OdpowiedzUsuń