(***)
Naucz nas także palce zwijać
i drzwi podpierać z tamtej strony
pokojów próżnej już miłości
niech kiedy trzeba będzie pięścią
to co marzyło tak o szczęściu
i osłaniało chudy płomyk
a potem po skończonej walce
pozwól nam rozprostować palce
choćby już była tylko pustka
gdy w dłoń otwartą przyjmiesz klęskę
gdy czaszkę w czułe palce weźmiesz
zacznie się wtedy jeszcze raz
otwartych dłoni wielka sprawa
po strunach podroż po zabawach
ostatnie ziarno ocalenia
(***)
Pijacy są to ludzie,
którzy piją do dna i duszkiem.
Ale krzywią się,
bo na dnie widzą znów siebie.
Przez szyjkę butelki obserwują dalekie światy.
Gdyby mieli silniejszą głowę więcej smaku,
byliby astronomami.
(***)
Śmiech mnie rani i radość pospół gdzie byłem a nie jestem
Radość mnie boli gdy zza płotu słucham ciekawsko
Rękę wyciągam komuś nieśmiało z uchem podsłuchując przeszłość
Ale gdy patrzysz i mówisz i śmiejesz się - uciekam do Ciebie
a w zaszłości tylko cień swój zostawię
Naucz nas także palce zwijać
i drzwi podpierać z tamtej strony
pokojów próżnej już miłości
niech kiedy trzeba będzie pięścią
to co marzyło tak o szczęściu
i osłaniało chudy płomyk
a potem po skończonej walce
pozwól nam rozprostować palce
choćby już była tylko pustka
gdy w dłoń otwartą przyjmiesz klęskę
gdy czaszkę w czułe palce weźmiesz
zacznie się wtedy jeszcze raz
otwartych dłoni wielka sprawa
po strunach podroż po zabawach
ostatnie ziarno ocalenia
(***)
Pijacy są to ludzie,
którzy piją do dna i duszkiem.
Ale krzywią się,
bo na dnie widzą znów siebie.
Przez szyjkę butelki obserwują dalekie światy.
Gdyby mieli silniejszą głowę więcej smaku,
byliby astronomami.
(***)
Śmiech mnie rani i radość pospół gdzie byłem a nie jestem
Radość mnie boli gdy zza płotu słucham ciekawsko
Rękę wyciągam komuś nieśmiało z uchem podsłuchując przeszłość
Ale gdy patrzysz i mówisz i śmiejesz się - uciekam do Ciebie
a w zaszłości tylko cień swój zostawię
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz