Bezosobowość obojętności - ocieraliśmy się o to ostatnio często. Człowiek obojętny myśli: mieszkam z "nikim".
Zona wyszła - jak zwykle poplotkować - okazało się, że jednak nie plotkuje tylko ściska się na spacerze i całuje z dziesięć lat młodszym dzieciakiem. Kurrrrrwa - jakie to serialowe. Przytłacza mnie sama "żałosność" tej sytuacji. Zawsze deklarowałem zaufanie i starałem się go samemu przestrzegać. I co teraz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz