Czy jestem egoistą? Chyba tak - ciągle myslę o sobie. Boję się JA, nie wiem co zrobić JA, żalę się JA.
Przejrzenie prywatnej korspondencji na gg skłoniło wreszcie ją do rozmowy - o którą prosiłem od długiego czasu, widząc co się dzieje. Usłyszałem płacz i Nie wiem czy umiem cię jeszcze kochać. Czasami wydaje mi się że tak, a czasami, że nie. Co to znaczy? Prosiła o pomoc, bo nie wie jak to stwierdzić, jak dotrzeć do odpowiedzi na to pytanie. A ja pomyślałęm i powiedziałem, że staram się kochac bezinteresownie i gotów jestem poświęcić dla niej wszystko. Nie oczekiwałem na oklaski. Myślę, że miłość bezinteresowna będzie wymagała poświęcenia się w wielu sytuacjach. Dla drugiej osoby - w imię własnej niekorzyści. Ja jestem gotów - wydaje mi się że zawsze byłem. Kazałem jej to przemysleć - jesli jesteś gotowa poświęcić dla mnie cząstkę własnego dobrego samopoczucia i powiedzieć - tak, chcę czegoś innego ale pownieważ ty tego nie chcesz więc i ja rezygnuję - dla CIEBIE. To brzmi jak ultimatum. Czy jestem egoistą? Może chciałem się zabezpieczyć? Znowu myślałem tylko o sobie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz